Przeczytaj także
Prokuratoria Generalna, reprezentując Skarb Państwa, pozwała Województwo Świętokrzyskie o zwrot ponad 4 mln zł związanych z dotacją dla spółki EkoEnergia Polska. Według Prokuratorii pieniędzy nie można było rozliczyć z funduszy UE wskutek wadliwych działań zarządu województwa.
Rzeczniczka Prokuratorii Generalnej Agnieszka Kilanowska-Świerczyńska wyjaśniła, że Skarb Państwa domaga się zasądzenia kwoty odpowiadającej środkom, które wcześniej zostały przekazane na realizację projektu w formie zaliczki z funduszy państwowych. Ponieważ wydatki nie mogły zostać rozliczone ze środków europejskich, pieniądze nie zostały następnie zwrócone do Skarbu Państwa z funduszy UE.
– Postępowanie sądowe zmierza do odzyskania tej należności przez Skarb Państwa – przekazała Kilanowska-Świerczyńska.
Pozew wpłynął do sądu 25 września.
Do sprawy odniosła się w czwartek marszałek województwa świętokrzyskiego Renata Janik. Zapowiedziała, że po otrzymaniu dokumentów samorząd przedstawi przed sądem swoje argumenty.
W jej ocenie działania zmierzające do zakwestionowania rozliczenia dotacji mają podłoże polityczne. Ma to mieć związek z krytyką rządu i Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej dotyczącą proponowanego podziału środków w nowej perspektywie finansowej UE. Według przedstawionych dotychczas roboczych wyliczeń województwo świętokrzyskie miałoby otrzymać około 550 mln zł mniej niż w obecnej perspektywie. Marszałek krytykowała te propozycje.
Sprawa dotyczy projektu, na który EkoEnergia Polska otrzymała ok. 4,4 mln zł dofinansowania. Prezesem spółki jest Łukasz Dziedzic, zięć Renaty Janik.
W sierpniu 2025 r. minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wezwała samorząd województwa do zwrotu ok. 4,4 mln zł. Resort wskazywał na konflikt interesów związany z zawarciem umowy o dofinansowanie, powołując się m.in. na przeprowadzone kontrole oraz ustalenia Europejskiego Urzędu ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF).
Zarząd województwa odmówił zwrotu pieniędzy. Wcześniej urząd marszałkowski informował, że projekt został prawidłowo zrealizowany i rozliczony, a przeprowadzone kontrole jego realizacji nie wykazały nieprawidłowości. EkoEnergia również kwestionowała ocenę resortu dotyczącą przyznanego wsparcia.
W sierpniu 2025 r. Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód wznowiła postępowanie dotyczące okoliczności przyznania dotacji po ujawnieniu nowych okoliczności. Poprzednie postępowanie, wszczęte po kontroli poselskiej i zawiadomieniu złożonym przez posłów Koalicji Obywatelskiej, zostało umorzone pod koniec 2024 r.
Oświadczenie w sprawie wydała w czwartek również EkoEnergia Polska. Jej prezes Łukasz Dziedzic podkreślił, że przedsiębiorstwo nie jest stroną postępowania, ponieważ pozew dotyczy rozliczeń między Skarbem Państwa a województwem świętokrzyskim.
Spółka zwróciła uwagę, że wybór jej projektu do dofinansowania zatwierdził w listopadzie 2018 r. Zarząd Województwa Świętokrzyskiego V kadencji, kierowany przez ówczesnego marszałka Adama Jarubasa. Renata Janik nie była wówczas członkiem zarządu województwa. Umowę o dofinansowanie podpisała już w 2019 r., pełniąc funkcję wicemarszałek.
EkoEnergia utrzymuje, że projekt został zrealizowany zgodnie z prawem i umową, a instytucje kontrolujące jego wykonanie nie stwierdziły nieprawidłowości po stronie spółki ani nie zażądały od niej zwrotu dofinansowania.
Jako pierwsza o skierowaniu sprawy do sądu poinformowała „Gazeta Wyborcza”.








