Ondrej Lingr, pomocnik Korony Kielce, okupił niedzielne spotkanie z Lechem Poznań poważną kontuzją szczęki. Czech musi przejść operację, po której czeka go długa przerwa.
W 25. minucie spotkania pomocnik zderzył się z Radosławem Murawskim. Twarzą wbił się w bark zawodnika gospodarzy. Padł na murawę i szybko została udzielona mu pomoc medyków. Od razu trafił do karetki i został odwieziony do szpitala.
Niestety, na pomeczowej konferencji prasowej złe informacje przekazał trener Jacek Zieliński. – Wygląda to źle. Jest złamana szczęka. Nastąpił krwotok, Ondrej dusił się krwią. Takie mam pierwsze opinie. Teraz jest w szpitalu. Jeszcze w niedzielę zapadnie decyzja, czy przejdzie operację od razu, czy zostanie to w jakiś sposób zahamowane i wróci do Kielc. Wygląda to poważnie i myślę, że ta runda jest dla niego już skończona – powiedział doświadczony szkoleniowiec.
Ondrej Lingr trafił do Korony w sierpniu tego roku z amerykańskiego Huston. Do tej pory zagrał w sześciu meczach PKO BP Ekstraklasy, w których strzelił jednego gola.







