Przeczytaj także
Robert Kolendowicz został nowym trenerem Korony Kielce. 46-latek poprowadzi drużynę już w sobotnim, domowym meczu z GKS-em Katowice.
W poniedziałek, po ponad dwóch latach, „żółto-czerwoni” rozstali się z Jackiem Zielińskim. 65-latek stracił pracę po dwóch porażkach z rzędu, w tym kompromitującej z Lechem Poznań.
Korona nie czekała zbyt długo z wyborem następcy. W ciągu kilku kolejnych godzin osiągnęła porozumienie z Robertem Kolendowiczem, który pozostawał bez pracy od 13 miesięcy, kiedy rozstał się z Pogonią Szczecin.
46-latek do tej pory pracował jako szkoleniowiec tylko w klubie ze Szczecina. Najpierw w drużynach młodzieżowych, następnie przez kilka lat był asystentem Kosty Runjaicia i Jensa Gustafssona. W końcu objął drużynę na początku sezonu 2024/25. Doprowadził ją do 4. miejsca w PKO BP Ekstraklasie i finału Pucharu Polski. Po ośmiu kolejkach następnych rozgrywek został zwolniony. Jego drużyna zajmowała wówczas 9. miejsce.
W kolejnych miesiącach był łączony z przejęciem różnych drużyn m.in. Rakowa Częstochowa, Widzewa Łódź i Radomiaka Radom. W kwietniu uczestniczył w spotkaniu zorganizowanym z okazji 20-lecia Exbud Areny. Robert Kolendowicz grał w „żółto-czerwonym” klubie półtora roku (wiosna i jesień 2005 oraz wiosna 2006). Zaliczył 22 mecze na poziomie pierwszej ligi i ekstraklasy.
– Jeśli chodzi o moją karierę trenerską, to zobaczymy, co przyniesie nowy sezon. Dużo poświęciłem, aby być szkoleniowcem, zainwestowałem w siebie. Pracowałem jako asystent w Pogoni, później sam prowadziłem zespół. Podoba mi się to. Jestem głodny pracy, ale chcę to zrobić, jeżeli będzie to tylko możliwe, na swoich warunkach – przyznał nam wówczas w krótkiej rozmowie.
Robert Kolendowicz złożył podpis pod kontraktem do końca sezonu 2026/27 z opcją przedłużenia o dwa lata. Na ławce zadebiutuje w sobotnim, domowym meczu z GKS-em Katowice.







