Kosztowny błąd i bicie głową w mur. Porażka Korony w Lubinie - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Kosztowny błąd i bicie głową w mur. Porażka Korony w Lubinie

Przeczytaj także

W poniedziałkowym meczu 13. kolejki PKO BP Ekstraklasy, Korona Kielce przegrała na wyjeździe z Zagłębiem Lubin 0:1. Gospodarze zdobyli gola już w czwartej minucie. Błąd obrony wykorzystał Marcel Reguła, a samobójcze trafienie zaliczył Ariel Mosór. Na początku akcji zawodnik „Miedziowych” przyjął piłkę ręką, co umknęło sędziom. Po tym zdecydowanie częściej przy piłce byli gracze Roberta Kolendowicza, ale bili głową w mur. Z ich atakami pozycyjnymi i stałymi fragmentami radzili sobie obrońcy. 

W wyjściowym składzie doszło do kilku zmian w porównaniu z ligowym spotkaniem z GKS-em Katowice. Zawieszonego za kartki Wiktora Długosza zastąpił Norbert Barczak, natomiast Simon Gustafsson zajął miejsce Martina Remacle’a. Do najważniejszej roszady doszło jednak w ataku, gdzie zobaczyliśmy Daniela Bąka zamiast Mariusza Stępińskiego.

Znakomicie spotkanie rozpoczęło Zagłębie, które już w czwartej minucie wyszło na prowadzenie. Marcel Reguła otrzymał piłkę przed polem karnym, minął Norberta Barczaka, a następnie Slobodana Rubezicia i oddał strzał na bramkę Xaviera Dziekońskiego. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od Ariela Mosóra, przez co zmieniła tor lotu i wpadła do siatki. Ostatecznie trafienie zostało zapisane jako gol samobójczy na konto defensora Korony.

Kielczanie chcieli jak najszybciej odpowiedzieć, jednak Miedziowi nie dopuszczali rywali do oddawania strzałów w światło bramki. W 15. minucie Michael Ameyaw dośrodkował piłkę w pole karne, ale futbolówka nie znalazła adresata. Co więcej, Korona miała w tym czasie na koncie aż sześć rzutów rożnych, które nie stanowiły jednak zagrożenia dla bramki Zlatana Alomerovicia.

Mimo większego posiadania piłki przez zespół Roberta Kolendowicza, licznik celnych strzałów nadal wskazywał okrągłe zero.

W 29. minucie Camilo Mena zdecydował się na uderzenie z dystansu, jednak piłka przeleciała nad poprzeczką.

„Żółto-czerwonym” brakowało przede wszystkim wykończenia i dobrego ostatniego podania. Zagłębie, znane ze swojej zwartej defensywy, było momentami nie do przejścia, niczym mur. Jedyne, co udawało się Kielczanom, to oddawanie strzałów zza pola karnego, jednak te za każdym razem lądowały na trybunach.

Pierwszy celny strzał Korony padł dopiero w 40. minucie. Camilo Mena odnalazł w polu karnym Kamilo Jakubczyka, jednak jego uderzenie nie sprawiło większych problemów golkiperowi Zagłębia.

Dwie minuty później Mateusz Dziewiatowski mocno uderzył na bramkę Korony. Piłka trafiła w słupek i spadła idealnie pod nogi Marcela Reguły, który oddał celny strzał. Na posterunku był jednak Xavier Dziekoński, który sparował piłkę na rzut rożny.

Korona była bliska wyrównania tuż po zmianie stron. W 48. minucie Camilo Mena przyjął piłkę na skraju pola karnego. Wymanewrował obrońcę i zagrał płasko wzdłuż bramki. Szczęśliwą interwencję zaliczył Damian Michalski, który ubiegł Mariusza Stępińskiego, a futbolówka po odbiciu od jego nogi minimalnie minęła słupek.

Zagłębie dalej bardzo dobrze broniło. Podopieczni Roberta Kolendowicza szukali więcej bezpośrednich zagrać za linię defensywną. Na niewiele się to zdawało. W 62. minucie zaskakujący strzał z dystansu oddał Igor Orlikowski.

W 68. minucie gospodarze stworzyli zagrożenie po oskrzydlającej akcji. Vedran Corluka dośrodkował na długi słupek. Tam wysoko wyskoczył Marcel Reguła, ale nie zdołał oddać celnego strzału.

Kwadrans przed końcem z dystansu, po dobrze rozprowadzonej akcji, przymierzył Martin Remacle. Ze spokojem interweniował Zlatan Alomerović.

W końcówce Robert Kolendowicz postawił wszystko na jedną kartę i przeszedł na bardzo ofensywne ustawienie. W 88. minucie wprowadzony na lewą obronę Dawid Błanik dośrodkował w okolice piątego metra. Tam znalazł się Mariusz Stępiński. Napastnik niezgrabnie złożył się do uderzenie i skiksował.

Już w doliczonym czasie z dystansu mocno uderzył Martin Remacle, ale piłkę do boku odbił Zlatan Alomerović.

Zagłębie awansowało na 5. miejsce. Ma na koncie 22 punkty – o cztery więcej od dziesiątej Korony. W sobotę Kielczanie zagrają u siebie z Radomiakiem.

Zagłębie Lubin – Korona Kielce 1:0 (1:0)

Bramki: Mosór 4′ sam.

Zagłębie: Alomerović – Corluka, Ławniczak, Nalepa (39′ Michalski), Yakuba (46’ Orlikowski), Dziewiatowski (69’ Kolan) – Kocaba, Dąbrowski, Reguła, Kerk (61’ Sypek) – Woźniak (69’ Szymczak)

Korona: Dziekoński – Barczak, Rubezić, Mosór, Pięczek (84’ Błanik) – Jakubczyk (80’ Davidović), Gustafsson (59’ Remacle), Hellebrand – Mena, Bąk (46’ Stępiński), Ameyaw (59’ Fassbender)

Żółte Kartki: Yakuba, Dąbrowski – Rubezić

Dawid Radek, Damian Wysocki

Przeczytaj także