Przeczytaj także
ZDJĘCIE: POLICJA ŚWIĘTOKRZYSKA
Spokojny i pomocny — tak Michała O. zapamiętała część sąsiadów z Ostrowca Świętokrzyskiego. Inni wspominają go jako milczącego i zdystansowanego. Po ataku w Krakowie mieszkańcy opowiadają również o jego rodzicach. Podkreślają, że z ich mieszkania nie dochodziły odgłosy awantur.
Zdzisław Szostak, który mieszkał drzwi w drzwi z rodziną Michała O., w rozmowie z „Faktem” wspominał przyjacielskie relacje z jego rodzicami. Spędzali razem sylwestra, a małżeństwo zapamiętał jako pogodne i towarzyskie.
— Trudno mi zrozumieć to, co się stało. Normalni ludzie, bardzo otwarci — powiedział „Faktowi”. Jedna z sąsiadek wspominała również matkę 24-latka, która pracowała na kasie w pobliskiej Biedronce.
CZYTAJ WIĘCEJ: Michał O. – co wiadomo o zabójcy z Ostrowca Świętokrzyskiego?
Ciepło o rodzicach wypowiadała się także rozmówczyni Radia ESKA. Ojca opisywała jako człowieka rozmownego i otwartego, który przywoził sąsiadom jajka. O siostrze Michała O. mówiła, że była sympatyczna, otwarta i zajmowała się malarstwem. Według jej relacji młoda kobieta była związana z Akademią Sztuk Pięknych w Krakowie.
Pomagał sąsiadce w drobnych naprawach
Ta sama mieszkanka pozytywnie wspominała również Michała O. Przyznawała, że był spokojny i nie okazywał wielu emocji, ale witał się z nią i pomagał, gdy go o to prosiła. Wśród przykładów wymieniła naprawę lampki.
— Chłopak, jak chłopak. W kapturze chodził, dzień dobry mówił. Nic złego nie mogę o nim powiedzieć — relacjonował jeden z sąsiadów. Rozmówcy podkreślali, że rodzina nie urządzała awantur i wcześniej nie wzbudzała ich podejrzeń.
Inni zapamiętali go jako zamkniętego w sobie
Nie wszyscy mieli jednak takie same doświadczenia. Rozmówcy „Faktu” opisywali Michała O. jako małomównego, zdystansowanego i rzadko się uśmiechającego. Wspominali czarne ubrania i kaptur naciągnięty na głowę. Sąsiad mieszkający obok widział go dzień przed atakiem — według jego relacji 24-latek był milczący, tak jak zazwyczaj.
Bardziej krytyczna ocena rodziny pojawiła się w rozmowie reportera Radia ESKA z mieszkańcem sąsiedniego bloku. Mężczyzna wspominał o sporach dotyczących parkowania i zarzucał ojcu Michała O. konfliktowe zachowanie. To indywidualna relacja rozmówcy stacji; pozostali cytowani mieszkańcy przedstawiali rodziców przede wszystkim jako życzliwych ludzi.
Sąsiad wiedział o zainteresowaniu strzelectwem
Zdzisław Szostak powiedział „Faktowi”, że wiedział o broni znajdującej się w mieszkaniu rodziny. Według jego relacji ojciec i syn regularnie, w niedzielne poranki, jeździli na strzelnicę. Traktował to jako ich wspólne zainteresowanie i nie odczuwał z tego powodu zagrożenia. Sąsiedzi przekonywali też, że nie słyszeli niczego, co mogłoby ich zaalarmować w związku z tragedią w mieszkaniu.
W lokalu w Ostrowcu Świętokrzyskim znaleziono ciała dwóch kobiet i mężczyzny. Według wstępnych informacji mogły to być ciała rodziców i siostry Michała O. Okoliczności ich śmierci wyjaśniają śledczy.








