Przeczytaj także
Michał O., wskazywany przez media jako sprawca ataku w Krakowie, to 24-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego. Według nieoficjalnych ustaleń pracuje jako tokarz i trenował strzelectwo sportowe. Policja potwierdziła, że zatrzymany miał pozwolenie na broń i wcześniej nie był karany ani notowany.
Miał uprawiać strzelectwo sportowe. Według ustaleń Szymona Jadczaka i Anny Kozińskiej z WP należał do Klubu Sportowego „Świt” w Starachowicach. Miał pozwolenie sportowe oraz dwie zarejestrowane na siebie sztuki broni. Do tego samego klubu miał należeć jego ojciec. Są to ustalenia redakcji, a nie opublikowany komunikat klubu.
RMF24 podało dodatkowo, że jego pozwolenie dotyczyło karabinka i broni krótkiej. Sam fakt posiadania pozwolenia potwierdziła policja. Rzecznik KGP zaznaczał jednak, że ustalane jest, do kogo należała broń wykorzystana podczas ataku. Nie można więc automatycznie przyjąć, że strzelał z własnej broni albo z broni ojca.
Samochód i broń ojca to osobny wątek śledztwa. Według Onetu napastnik poruszał się pojazdem zarejestrowanym na ojca, mieszkańca województwa świętokrzyskiego. Ojciec miał legalnie posiadać 11 sztuk broni i również nie być wcześniej notowany. Te doniesienia nie dowodzą jego wiedzy o planach syna ani udziału w ataku.
Nie potwierdziły się doniesienia o służbie wojskowej. W pierwszych relacjach pojawiała się informacja o żołnierzu lub byłym żołnierzu. Władysław Kosiniak-Kamysz stanowczo ją zdementował, przekazując, że zatrzymany nigdy nie był żołnierzem WP. Ubiór przypominający mundur nie stanowi dowodu wojskowej przeszłości.
Podczas ataku był ubrany w odzież militarną i dysponował bronią długą. Rzeczniczka małopolskiej policji Katarzyna Cisło opisywała ubiór typu wojskowego i wskazywała początkowo, że bronią mógł być karabinek samopowtarzalny AR-15. Późniejsze wypowiedzi rzecznika KGP, przytoczone przez InfoSecurity24, wskazywały już na AR-15. W samochodzie zabezpieczono także inne sztuki broni i amunicję.
Przebieg ataku można odtworzyć w kilku punktach:
- Około godz. 15 napastnik wjechał czarnym Subaru na Rynek Główny od strony ul. Sławkowskiej i zaczął strzelać do przypadkowych przechodniów.
- Na placu Wszystkich Świętych ostrzelany został tramwaj linii nr 1. Uszkodzona została szyba kabiny motorniczego; pasażerowie i prowadzący nie odnieśli obrażeń.
- Do zatrzymania doszło w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Napastnik wymieniał ogień z policjantami, został postrzelony i trafił do szpitala.
- Według wieczornego bilansu zginęło sześć osób — cztery kobiety i dwóch mężczyzn — a 15 zostało rannych. Wśród rannych było dwóch funkcjonariuszy.
Pojawiła się oficjalna informacja o możliwym tle ideologicznym. Marcin Kierwiński powiedział wieczorem, że wstępna analiza wskazuje na bardzo radykalne, ultranacjonalistyczne poglądy i fascynację ideologiami skrajnie prawicowymi. Zastrzegł, że ustalenia będą weryfikowane. To wskazany przez ministra kierunek badania motywu; nie potwierdza członkostwa w konkretnej organizacji ani współpracy z innymi osobami.
Nie potwierdzono udziału drugiego napastnika. Małopolska policja zdementowała informacje o poszukiwaniu kolejnego sprawcy, informując, że jedyny znany sprawca jest zatrzymany. Nie oznacza to zakończenia sprawdzania ewentualnych kontaktów i pomocy przy przygotowaniu ataku.
Obecnie w Ostrowcu Świętokrzyskim trwają czynności związane z tragicznymi wydarzeniami w Krakowie.









