Fundusze z unijnego programu SAFE przeznaczymy na rozwój zakładu i zwiększenie produkcji zestawów Piorun – powiedział Krzysztof Marwicki, zasiadający w zarządzie firmy Mesko. Według niego do skarżyskiej spółki zbrojeniowej może trafić nawet do 20 proc. środków przyznanych Polsce w ramach tego programu.
Polski rząd 8 maja podpisał z Komisją Europejską umowę dotyczącą programu SAFE. Ten unijny program przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w formie niskooprocentowanych pożyczek na zakup sprzętu wojskowego produkowanego w Europie. Polska ma otrzymać z tej puli 43,7 mld euro, co w przeliczeniu daje około 180 mld zł. Co istotne, zgodnie z deklaracjami rządu, aż 89 proc. tych funduszy ma zasilić rodzimy przemysł i gospodarkę.
– Do Mesko trafi znacząca część tych środków. Według naszych szacunków, będzie to od kilkunastu do nawet 20 proc. wartości całej umowy – powiedział Marwicki. Finansowanie to ma napływać do spółki sukcesywnie aż do 2030 roku. Pierwsze umowy indywidualne w ramach programu SAFE mogą zostać podpisane jeszcze przed końcem maja, natomiast od czerwca planowane jest zawieranie umów zbiorowych z wieloma państwami.
Głównym przedmiotem kontraktów realizowanych przez Mesko w ramach SAFE będą zestawy przeciwlotnicze Piorun. Marwicki podkreślił, że to właśnie te systemy będą stanowić trzon nadchodzących zamówień. Dodał, że zamówienia nie będą dotyczyły wyłącznie polskiej Agencji Uzbrojenia. Program promuje umowy wielostronne, w których obok Polski uczestniczyć mogą inne państwa Unii Europejskiej, takie jak kraje bałtyckie czy Francja, która również wyraziła zainteresowanie zakupem polskich zestawów.
Marwicki zaznaczył, że zyski wypracowane dzięki programowi SAFE zostaną zainwestowane w rozwój technologiczny firmy. Planowane jest uruchomienie mocy produkcyjnych dedykowanych wyłącznie pod ten program oraz głęboka modernizacja istniejącej infrastruktury. Inwestycje obejmą nie tylko centralę w Skarżysku-Kamiennej, ale również oddziały w Kraśniku, Pionkach, Lubiczowie oraz Bolechowie.
– Zysk przeznaczamy na inwestycje w nowe technologie, w nowe linie produkcyjne oraz modernizację naszych zakładów – zadeklarował członek zarządu Mesko.
Rozwój bazy produkcyjnej pociągnie za sobą konieczność zwiększenia zatrudnienia. Obecnie Mesko zatrudnia blisko 3300 osób, jednak skala nowych zamówień sprawi, że firma będzie potrzebować kolejnych specjalistów do obsługi nowoczesnych procesów wytwórczych.
Marwicki podkreślił, że ważnym aspektem programu SAFE jest fakt, że zakres zakupów został zdefiniowany przez ekspertów wojskowych. – To generałowie i oficerowie określili, jakie wyposażenie jest niezbędne dla żołnierzy, a spółki zbrojeniowe odpowiedziały na te konkretne zapytania ofertowe – zaznaczył. Dodał, że program ten stanowi „fundament dla bezpieczeństwa narodowego oraz impuls do dynamicznego wzrostu gospodarczego kraju”.
Mesko S.A. to firma z ponad stuletnią tradycją, zatrudniająca obecnie ok. 3,3 tys. osób. Od 2015 roku spółka funkcjonuje w strukturach Polskiej Grupy Zbrojeniowej. W kwietniu tego roku skarżyska spółka podpisała z Polską Grupą Zbrojeniową umowę o wartości 360 mln zł na budowę zdolności produkcyjnych silników i głowic do pocisków systemu Narew. Inwestycja, finansowana głównie z budżetu państwa, ma umożliwić montaż pierwszych rakiet w 2029 roku.
Równolegle z programem Narew spółka kontynuuje inne projekty zbrojeniowe – rozbudowywane są zdolności do produkcji amunicji 155 mm w Kraśniku oraz fabryki prochów w Pionkach. Mesko planuje także zwiększenie produkcji zestawów Piorun do 2500 sztuk rocznie. Spółka pracuje nad zmodernizowaną wersją tej rakiety pod nazwą Piorun 2.
W ubiegłym roku Mesko zawarło umowę z francuskim Eurenco na dostawy nitrocelulozy energetycznej, surowca niezbędnego do produkcji amunicji specjalnej. Nitroceluloza będzie dostarczana bezpośrednio z zakładu Eurenco w Bergerac we Francji. Zdaniem władz spółki, kontrakt zapewnia firmie stabilność w zakresie produkcji amunicji specjalnej i eliminuje ryzyko związane z brakiem surowca, które w przeszłości stanowiło istotne ograniczenie.







