Do pięciu razy sztuka? Kredyt konsolidacyjny jeszcze raz trafi pod obrady - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Do pięciu razy sztuka? Kredyt konsolidacyjny jeszcze raz trafi pod obrady

Przeczytaj także

Temat kredytu konsolidacyjnego ponownie pojawi się na sesji Rady Miasta. – Albo skupiamy się na spłacie zadłużenia z poprzednich lat i właściwie nie inwestujemy w rozwój miasta albo konsolidujemy zadłużenie i dajemy sobie szansę, żeby środki, z których korzystają inne samorządy, także dla dobra Kielc wykorzystać – tłumaczy Agata Wojda, prezydent Kielc. 

Prezydent Kielc mówi o wrześniu jako terminie, kiedy sprawa kredytu konsolidacyjnego mogłaby powrócić na sesję Rady Miasta.  – Jesień to czas, kiedy przystępujemy do konstruowania nowego projektu budżetu na 2027 rok. Chcielibyśmy wiedzieć na jakich warunkach i przy jakim zadłużeniu to zrobimy. Będziemy rozmawiać z radnymi – poinformowała.

Rada Miasta trzy razy odrzuciła pomysł, raz zabrakło kworum

Przypomnijmy, że może to być piąte podejście do przyjęcia kredytu konsolidacyjnego. Poprzednio, a więc 31 lipca, tylko 12 radnych stawiło się na sesję nadzwyczajną. Brak kworum, a więc przynajmniej 13 osób, doprowadził do tego, że obrady nie mogły się odbyć. A kilka dni wcześniej, bo 23 lipca propozycja ratusza nie uzyskała odpowiedniej liczby głosów. Za kredytem opowiedziało się 12 osób, ale tyle samo było przeciwnych.

Ratusz przedstawia obecnie plan zaciągnięcia kredytu na 354,5 mln zł. To mniejsza kwota niż w propozycjach z 2025 roku, które zakładały konsolidację na blisko 400 mln zł. Miasto chce zamienić obecne zobowiązania o marżach do 1,40 proc. na finansowanie z marżą 0,7 proc. Środki miałyby zapewnić konsorcjum banków BGK, PKO BP i Pekao SA.

– Bez zrobienia porządku z zadłużeniem, które „odziedziczyliśmy” po poprzednikach, nie jesteśmy w stanie podejmować znaczących zobowiązań finansowych. Zobowiązań dotyczących realizacji dużego pakietu z zakresu cyberbezpieczeństwa, kompleksowej modernizacji ulicy Tarnowskiej, czy też budowy części podziemnych parkingów wielopoziomowych – tłumaczy Agata Wojda.

Spłata skonsolidowanego długu miała zostać rozłożona na lata 2027–2048. Według władz miasta w latach 2027–2031 roczne raty kapitałowe spadłyby do poziomu 45–51 mln zł. Od 2032 roku raty wzrosłyby do średnio ok. 92 mln zł rocznie.

„Argumenty są bardzo jasne i położone na stole”

Prezydent już wcześniej przekonywała, że poprawa wskaźników finansowych umożliwi Kielcom skorzystanie z dodatkowych źródeł finansowania. Miasto złożyło cztery wnioski do Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności, finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy i obsługiwanego przez BGK. Chodzi o 120 mln zł nieoprocentowanej pożyczki z możliwością 20-proc. umorzenia.

– Przypomnę, bo pojawiły się słowa „po raz piąty”, jednak ta pożyczka konsolidacyjna wróciła w tym roku, ale w innym kształcie. Uwzględnione zostały postulaty radnych, aby ona była na niższą kwotę. Argumenty [za pożyczką – dop. red.] są bardzo jasne i położone na stole. Kilkaset milionów złotych na inwestycje z preferencyjnej pożyczki dla samorządów z Banku Gospodarstwa Krajowego – tłumaczy Agata Wojda.

Prezydent komentuje również ostatnią sesją nadzwyczajną na której zabrakło m.in. radnych PiS i przewodniczącego Rady Miasta Macieja Jakubczyka (o powodach nieobecności pisaliśmy W TYM TEKŚCIE).

– To sytuacja kuriozalna i bez precedensu. Podczas sesji i komisji Rady Miasta odbywają się często burzliwe dyskusje. Trudne rozmowy, ścierają się różne punkty widzenia. Wydaje mi się, że do tego jesteśmy już przyzwyczajeni. Natomiast ignorowanie swoich obowiązków, uciekanie od odpowiedzialności jest, nawet jak na kielecką Radę Miasta, pewną nowością – powiedziała Agata Wojda.

Przeczytaj także