Kieleccy radni mandatu raczej nie stracą. Ale na jednego z nich wpłynęło zawiadomienie do prokuratury - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Kieleccy radni mandatu raczej nie stracą. Ale na jednego z nich wpłynęło zawiadomienie do prokuratury

Przeczytaj także

Fot. kielce.eu

Na lipcowej sesji Rady Miasta ma pojawić się uchwała w sprawie odmowy wygaszenia mandatu radnego Dariusza Gacka. Wiadomo też, że swojej funkcji nie straci Maciej Bursztein, bo wniosek za jego odwołaniem – jak tłumaczy przewodniczący Maciej Jakubczyk – podpisała osoba, która nie istnieje. Jednocześnie na pierwszego z radnych wpłynęło anonimowe zawiadomienie do prokuratury dotyczące „okoliczności związanych z działalnością”. 

Przypomnijmy, że kielecki radny Dariusz Gacek został zatrudniony w spółce powiązanej z miastem, Przedsiębiorstwie Gospodarki Odpadami w Promniku, na stanowisku specjalisty ds. edukacji ekologicznej. Sytuacja ta doprowadziła do rozwiązania klubu Perspektywy.  – Nie ma we mnie zgody na to, by łączyć mandat radnego z czerpaniem korzyści ze struktur miejskich – napisał w marcu Maciej Bursztein, lider klubu.

Krytycznie o takiej sytuacji wypowiadał się też Maciej Jakubczyk, przewodniczący Rady Miasta. –  On budował swoją pozycję na sprzeciwianiu się „zatrudnianiu znajomych królika”. To było jego główne hasło, które pojawiało się w jego mediach społecznościowych – przekazywał przewodniczący.

Agata Wojda, prezydent Kielc, tłumaczyła naszej redakcji, że poinformowano ją o wyniku postępowania konkursowego w PGO z zapytaniem, czy istnieją jakieś przeciwskazania formalne ze względu na pełnienie przez Dariusza Gacka funkcji radnego. –  Według mojej wiedzy nie ma takich przeciwskazań i nie zgłaszałam zastrzeżeń co do rozstrzygnięcia tego konkursu zgodnie z rekomendacjami spółki – napisała.

Sam Dariusz Gacek komentował całą sytuację na swoim profilu „Scyzoryk się otwiera”. – Nadal pozostaję radnym i nadal załatwiam dziesiątki ludzkich spraw. Pracy nikt mi nie załatwił (był publiczny nabór) a i zazdrościć nie ma tak bardzo czego, bo nasz zakład to nie jest fabryką wody kolońskiej ani czekolady – czytamy w mediach społecznościowych.

Dariusz Gacek raczej mandatu nie straci

Jak informuje teraz przewodniczący Maciej Jakubczyk, na sesji lipcowej pojawi się uchwała w sprawie odmowy wygaszenia mandatu radnego Dariusza Gacka. To efekt rozpatrzenia wniosku, który wpłynął do przewodniczącego Rady Miasta.

– Wysłałem pismo do pani prezydent, a także do Dariusza Gacka. Na chwilę obecną pani prezydent nie odpowiedziała mi na zadane pytania w żaden inny sposób niż wysyłając pismo od prawników związanych z PGO. Stało się to mimo mojej prośby o rozszerzenie odpowiedzi, a więc m.in. czy ten konkurs był przeprowadzony w sposób odpowiedni, jak prezentowali się inni kandydaci, czy wszystko odbyło się za jej wiedzą? – przekazuje.

Przewodniczący nawiązuje również do tego, że spółka należy w pełni do miasta, więc prezydent powinna znać odpowiedzi na wymienione wyżej pytania. – Pani prezydent poinformowała, że szerzej nie będzie się w tym temacie wypowiadała. Otrzymałem tylko dwa razy pismo od prawników – mówi Maciej Jakubczyk.

Jak dodaje, sam również zasięgnął opinii prawników. – Niestety polskie prawo świadczy o tym, że radny może być zatrudniony na stanowisku niekierowniczym w spółce miejskiej. Mimo, że jest to moralnie wątpliwe, aby będąc radnym w takiej spółce pracować – tłumaczy przewodniczący Rady Miasta.

Maciej Bursztein nadal pozostanie radnym

Jak media informowały w marcu tego roku, kieleccy policjanci przewieźli na komisariat nietrzeźwego 43-latka, który opierał się o pojazdy zaparkowane w centrum. Nieoficjalne informacje wskazywały, że był to radny Maciej Bursztein. – Ze zgłoszenia wynikało, że opierał się o pojazdy, próbował siąść na masce samochodu – przekazywała podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

Cała sytuacja doprowadziła do tego, że do przewodniczącego Rady Miasta wpłynął wniosek dotyczący wygaszenia mandatu radnego Macieja Burszteina. Tutaj sprawa nie będzie jednak nawet procedowana na sesji.

– Chciałem się skontaktować z osoba, która złożyła pismo, ale nie było takiej możliwości. Mail, który wygasł po chwili. Muszę weryfikować, czy sprawa nie jest przekazana anonimowo, ponieważ anonimów nie rozpatrujemy. Niezależnie od tego, czy dotyczą one prezydenta, czy też radnego. Sprawdziłem więc dane w rejestrze wyborców (autor przedstawiał się jako mieszkaniec Kielc – dop.red.). Osoba o takim imieniu i nazwisku nie istnieje. Ostatnia osoba, która nosiła takie imię i nazwisko, zmarła kilka lat temu – poinformował.

Sam Maciej Bursztein przeprosił za swoje zachowanie. – Jest mi za to wstyd. Jako osoba, która pełni funkcję publiczną po prostu nie powinienem do takiej sytuacji dopuszczać. Jestem odpowiedzialny nie tylko za siebie, ale również za zaufanie, jakim zostałem obdarzony. Każdy w swoim życiu ma słabszy dzień. Widocznie ta niedziela to był właśnie ten słabszy dzień w moim życiu. Oczywiście lekcję odrobiłem, obiecuję poprawę – słyszymy w filmiku opublikowanym w mediach społecznościowych.

Anonimowe zgłoszenie do prokuratury

Jak jednak dowiedziała się redakcja wKielcach.info, na radnego Dariusza Gacka wpłynęło zawiadomienie do prokuratury. Dlatego zadzwoniliśmy w tej sprawie do prokuratury.

– Wpłynęło anonimowe zawiadomienie dotyczące radnego. Wysłaliśmy to zawiadomienie na policję, celem realizacji czynności procesowych. Po ich zrealizowaniu, akta wrócą w czerwcu do prokuratury. Wtedy prokurator podejmie decyzję, czy są podstawy do wszczęcia postępowania w tym zakresie – przekazuje Daniel Prokopowicz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Zawiadomienie wpłynęło w maju. – Dotyczy okoliczności związanych z działalnością radnego, o którego pan pyta. To tyle, co możemy na chwilę obecną powiedzieć w tej sprawie – informuje Daniel Prokopowicz. Po dopytaniu o czym konkretnie mowa w zawiadomieniu, rzecznik odpowiada tylko, że ” z uwagi na dobro prowadzonego postępowania mogę panu jedynie potwierdzić, że takie zawiadomienie wpłynęło”.

Przeczytaj także