Kieleckiego restauratora szuka policja i przedsiębiorcy. Nie stawił się do więzienia. Wyznaczono za niego nagrodę - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Kieleckiego restauratora szuka policja i przedsiębiorcy. Nie stawił się do więzienia. Wyznaczono za niego nagrodę

Przeczytaj także

Maksymilian M., kielecki restaurator i organizator wydarzeń kulturalnych jest poszukiwany przez policję. Został on skazany na rok pozbawienia wolności. Jednak mężczyzna nie stawił do zakładu karnego. 

Jak informuje sędzia Jan Klocek,  rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach, wyrok został wymierzony za uporczywe nękanie i groźby pozbawienia życia innego przedsiębiorcy. Dodatkowo Maksymilian M. ma zakaz zbliżania się do tej osoby na odległość bliższą niż 50 metrów.

To nie jedyna taka sytuacja z udziałem jednego z organizatorów referendum ws. odwołania byłego prezydenta Kielc Wojciecha Lubawskiego. Jest on również skazany na karę pozbawienia wolności za prowadzenie pojazdów bez uprawnień. Jak informuje Radio Kielce, Maksymilian M. także nie stawił się w więzieniu. Przeciwko Maksymilianowi M. toczą się też inne procesy. W jednym z nich oskarżony jest o znęcanie, wyłudzanie kredytu oraz przetrzymywanie wbrew woli. Grozi mu do 5 lat więzienia.

Z kolei na profilu „Scyzoryk Się Otwiera” na Facebooku czytamy, że przedsiębiorcy wyznaczyli nagrodę w wysokości 20 tysięcy złotych za wskazanie miejsca pobytu Maksymiliana M. „Kieleccy przedsiębiorcy, poszkodowani przez znanego restauratora, wyznaczyli taką nagrodę za wskazanie miejsca pobytu Maksymiliana M. Jak informowaliśmy wczoraj Maksymilian M. jest poszukiwany przez policję, gdyż nie stawił się do więzienia, gdzie ma do odsiedzenia 1 rok pozbawiania wolności. Wczoraj nagroda wynosiła 10 000 złotych, zgłosiły się jednak kolejne osoby, które zdecydowały się dołożyć kolejne 10 000 zł” – czytamy.

Sam zainteresowany odniósł się do sprawy na swoim prywatnym profilu na Facebooku. Osoby, które mogą mieć informacje na ten aktualnego miejsca pobytu Maksymiliana M. proszone są o kontakt z policją.

Przeczytaj także