Krok w stronę podziału Kielc na dzielnice. Mogłoby ich być nawet 12 - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Krok w stronę podziału Kielc na dzielnice. Mogłoby ich być nawet 12

Władze Kielc coraz poważniej myślą o podziale Kielc na dzielnice. Ze wstępnym rozmów wynika, że mogłoby ich być od 10 do 12, a jeśli prace nad statutem i konsultacje przebiegną po myśli urzędników, to pierwsze wybory mogą odbyć się w podobnym czasie, co wybory samorządowe.

W ostatnich dniach urzędnicy odwiedzili Kraków, żeby zobaczyć jak funkcjonują tam dzielnice.

 

– Są tam rady dzielnic, które funkcjonują z własnymi budżetami i z własną decyzyjnością, mogą realizować własne inwestycje i decydować o swoim podwórku. To rozwiązanie świetnie sprawdza się na poziomie współpracy mieszkańców z radami dzielnic oraz rad dzielnic z radą miasta i urzędnikami. To jest rodzaj współpracy, który bardzo angażuje mieszkańców – mówi Agata Wojda, wiceprezydent Kielc.

Co nam da podział na dzielnice?

Podział na dzielnice w miastach wojewódzkich w Polsce to nie nowość. Oprócz Kielc nie ma ich jedynie Białystok i Olsztyn. Rady dzielnic mogłyby dysponować swoim budżetem, który byłby inwestowany w infrastrukturę lokalną taką jak chodniki czy ulice. Mogłyby też decydować przykładowo o przeznaczeniu miejskich budynków. Zmieniłby się także podział środków w Budżecie Obywatelskim. Wstępnie w Kielcach mogłoby powstać od 10 do 12 dzielnic.

– Ten podział w Kielcach musiałby być oparty na funkcjonalności, musi być dostosowany do rodzaju zabudowy, ilości mieszkańców czy problemów, z którymi borykają się osiedla. Dzisiaj trudno porównać i zmierzyć potrzeby dzielnicy Białogon czy Biesak z dzielnicą Herby czy Czarnów. To są inne potrzeby i funkcjonalności. Te osiedla, które dobrze się ze sobą czują historycznie, są ze sobą związane, a jednocześnie mogą realizować inwestycje, które będą służyć mieszkańcom zlokalizowanym na terenie danego osiedla czy dzielnicy – wyjaśnia Agata Wojda.

Pierwsze wybory w 2023 roku?

Władze Kielc chcą przeprowadzić konsultacje w sprawie podziału Kielc na dzielnice. Najpierw jednak radni muszą przyjąć statut, w którym będzie zapisana możliwość podziału miasta terytorialnie. Jeżeli konsultacje przebiegną pomyślnie, to możliwe, że pierwsze wybory do rad dzielnic mogłyby się odbyć w tym samym roku, co wybory samorządowe.

– Chcielibyśmy rozpocząć konsultacje społeczne i przekonać mieszkańców, że to dobre rozwiązanie, bo jedyny minus jest taki, jeżeli wprowadzi się je sztucznie i narzucimy mieszkańcom. Musi to być inicjatywa oddolna, żeby ich zachęcić i pokazać, że warto pracować w radach i z tymi radami konsultować swoje problemy – dodaje zastępczyni prezydenta Kielc.


Przeczytaj także