Latosiński odpowiadał na zarzuty prezes MPK. Podczas konferencji zemdlał jeden z pracowników - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Latosiński odpowiadał na zarzuty prezes MPK. Podczas konferencji zemdlał jeden z pracowników

W środę odbyła się konferencja Bogdana Latosińskiego, przewodniczącego rady nadzorczej KASP. To pokłosie wczorajszej decyzji Renaty Gruszczyńskiej, która zrezygnowała z funkcji prezesa MPK. Podczas konferencji jeden z przebywających na miejscu pracowników zemdlał, potrzebna była pomoc pogotowia.

We wtorek 4 stycznia Renata Gruszczyńska ogłosiła, że rezygnuje z funkcji prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji. Głównym powodem takiej decyzji był konflikt z Bogdanem Latosińskim, przewodniczącym rady nadzorczej Spółki Pracowniczej Kieleckie Autobusy. Swoją funkcję pełniła od 1 września 2021 roku. 

– Nie była to dla mnie łatwa decyzja, ale została przemyślana i rozważona. Nie miałam możliwości podejmowania samodzielnych decyzji kadrowych i płacowych. Podejmowane działania Rady Nadzorczej dyskredytowały moją osobę. Wydawane mi polecenia mogły narazić spółkę na wymierne straty finansowe– mówiła Renata Gruszczyńska.

Na zwołanej w środę konferencji Bogdan Latosiński odniósł się do stawianych mu zarzutów. Podkreślił między innymi, że nie blokował decyzji prezes spółki.

– Z nikim pani prezes nie konsultowała przyjęcia dodatkowego prawnika. Z nikim nie konsultowała również przyjęcia wielu innych pracowników. Bo takie ma prawo. Chcę jednak wrócić do rozmowy, która z perspektywy czasu okazuje się ważna. Nazwisko pani prezes mi podsunięto. Ktoś mi podsunął to nazwisko – mówił Latosiński.

Poinformował również, że obecne wydarzenia to „polityczna ustawka”, która wymierzona jest między innymi w jego osobę.

Zobacz konferencję prasową:

 

– Mówię o pewnych działaniach, które mają skutkować zdyskredytowaniem przewodniczącego Rady Nadzorczej, a także ośmieszeniem, osłabieniem firmy i przejęciem spółki pracowniczej – kontynuował.

Pracownik zasłabł, bo był zastraszany?

Konferencja musiała zostać przerwana na około godzinę, ponieważ jeden z pracowników MPK zasłabł. Konieczna była interwencja pogotowia, które zabrało mężczyznę do szpitala. Renata Gruszczyńska stwierdziła, że portier czuł się zastraszany przez przełożonego, co doprowadziło do dramatycznej sytuacji. Według jej słów, pracownik otrzymał zakaz wpuszczania na teren MPK obecnej prezes spółki, gdy formalnie jest ona na urlopie. Niedopełnienie tego polecenia miało się wiązać z konsekwencjami. Latosiński zaprzeczył wszystkim stawianym mu oskarżeniom. 

Przeczytaj także