Przeczytaj także
Choć projekt uchwały w sprawie wygaszenia mandatu radnego Gacka pojawił się podczas lipcowych obrad Rady Miasta, to ostatecznie został ściągnięty z porządku obrad. Problemem okazało się zmienione uzasadnienie dokumentu, które nie posiadało opinii prawnej. – To jakościowo jest zupełnie inny dokument, bo wcześniej miał kilka zdań, a teraz ma kilka stron – powiedział radny Karol Wilczyński z KO.
Przypomnijmy, że kielecki radny Dariusz Gacek został zatrudniony w spółce powiązanej z miastem, Przedsiębiorstwie Gospodarki Odpadami w Promniku, na stanowisku specjalisty ds. edukacji ekologicznej. Sytuacja ta doprowadziła do rozwiązania klubu Perspektywy. – Nie ma we mnie zgody na to, by łączyć mandat radnego z czerpaniem korzyści ze struktur miejskich – napisał w marcu Maciej Bursztein, lider klubu.
Krytycznie o takiej sytuacji wypowiadał się też Maciej Jakubczyk, przewodniczący Rady Miasta. – On budował swoją pozycję na sprzeciwianiu się „zatrudnianiu znajomych królika”. To było jego główne hasło, które pojawiało się w jego mediach społecznościowych – przekazywał przewodniczący.
Agata Wojda, prezydent Kielc, tłumaczyła naszej redakcji, że poinformowano ją o wyniku postępowania konkursowego w PGO z zapytaniem, czy istnieją jakieś przeciwskazania formalne ze względu na pełnienie przez Dariusza Gacka funkcji radnego. – Według mojej wiedzy nie ma takich przeciwskazań i nie zgłaszałam zastrzeżeń co do rozstrzygnięcia tego konkursu zgodnie z rekomendacjami spółki – napisała.
Sam Dariusz Gacek komentował całą sytuację na swoim profilu „Scyzoryk się otwiera”. – Nadal pozostaję radnym i nadal załatwiam dziesiątki ludzkich spraw. Pracy nikt mi nie załatwił (był publiczny nabór) a i zazdrościć nie ma tak bardzo czego, bo nasz zakład to nie jest fabryką wody kolońskiej ani czekolady – czytamy w mediach społecznościowych.
Pojawił się projekt w sprawie wygaszenia mandatu…
Ostatecznie, na sesji Rady Miasta z dnia 23 lipca, pojawił się projekt uchwały w sprawie wygaszenia mandatu radnego. Jak czytamy w uzasadnieniu, wszystko zaczęło się od wniosku mieszkanki Kielc w tej sprawie.
– W uzasadnieniu wniosku wskazano obszernie, że zatrudnienie radnego i pozyskanie w ten sposób większości w Radzie Miasta dla klubu wspierającego Panią Prezydent Agatę Wojdę podważa zaufanie wyborców do wykonywania mandatu radnego w zgodzie ze złożonym ślubowaniem. W następstwie złożonego wniosku przewodniczący wystąpił o zajęcie stanowiska przez Prezydent Miasta oraz radnego Dariusza Gacka. Mimo wielokrotnie przedłużanego terminu, do dnia 10 lipca br. do Przewodniczącego RM nie wpłynęły wyjaśnienia radnego – czytamy w dokumencie.
Wskazano również, że „w toku przeprowadzonego postępowania uzyskano opinię prawną przedstawioną na zlecenie PGO oraz finalnie stanowisko radnego, któremu wielokrotnie umożliwiano ustosunkowanie się do sformułowanych co do niego zastrzeżeń”.
Podkreślono również, że radny pracując w PGO jest jednocześnie członkiem Komisji Infrastruktury, Transportu i Środowiska. Ta zajmuje się m.in. sprawami polityki usług komunalnych w zakresie gospodarki wodno-ściekowej, utrzymania czystości i porządku, gospodarki odpadami, zaopatrzenia w ciepło i energię elektryczną oraz gaz.
… i został zdjęty z porządku obrad
Dariusz Gacek stwierdził jednak na lipcowej sesji Rady Miasta, że projekt ma bardzo długie uzasadnienie, którego wcześniej nie posiadał.
– Sam pan przewodniczący wypominał mi w mediach, że na 13 dni przed tą sesją złożyłem swoje wyjaśnienia. Natomiast przewodniczący sam składa, rozszerza tę uchwałę na ostatnią chwilę. Z kolei moje wyjaśnienie, które złożyłem 10 lipca i opinię prawną miejskich prawników zamieścił pan dopiero wczoraj i to na moją pisemną prośbę – krytykował przewodniczącego radny Dariusz Gacek.
Dodał również, że przed każdą sesją zwracał się on z pytaniem, czy jego sprawa będzie stawała przed obradami. – Za każdym razem byłem gotowy i deklarowałem też na piśmie złożenie wyjaśnienia. Chciałem je złożyć przed tą sesją – powiedział.
Jak zaznaczył Karol Wilczyński, radny Koalicji Obywatelskiej, ostatnia opinia prawna – w sprawie projektu uchwały – ma datę 22 lipca. – Jest to więc środa (sesja jest w czwartek – dop. red.). Moje pytanie jest następujące, czy opinia odnosi się do uzasadnienia uchwały, które istniało do przedwczoraj, czy do uzasadnienia, które wpłynęło później? Do uzasadnienia, które miało kilka zdań, czy do tego, które ma tych zdań kilkadziesiąt? To jakościowo jest teraz zupełnie inny dokument, bo ma cztery strony – przekazał.
Ostatecznie przewodniczący Maciej Jakubczyk po kilkuminutowej przerwie ściągnął projekt z porządku obrad. – Bardzo dziękuję radnemu Karolowi Wilczyńskiemu. Jestem po rozmowie z prawnikami. Na pewno potrzebują czasu, aby się zapoznać. Faktycznie opiniowali skróconą wersję. Dlatego jako uchwałodawca ściągam dokument z porządku obrad i przenoszę go na kolejną sesję – przekazał.







