Przeczytaj także
Prezes PiS Jarosław Kaczyński podkreślił w piątek, że „trzydziestu kilku posłów partii zrezygnowało z członkostwa” w formacji. Mowa tutaj o osobach, które nie podpisały deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń. Dodał, że we wtorek zbierze się Komitet Polityczny PiS, który zatwierdzi ich decyzję.
W czwartek o północy upłynął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów tej partii na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń – pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które założył poseł PiS Mateusz Morawiecki.
Kaczyński podkreślił w swoim piątkowym oświadczeniu, że „trzydziestu kilku (…) posłów naszej formacji zrezygnowało z członkostwa”.- W związku z tym we wtorek w przyszłym tygodniu odbędzie się posiedzenie Komitetu Politycznego, który po prostu przyjmie ten fakt do wiadomości – dodał.
Przypomnijmy, że do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego należy też trójka świętokrzyskich posłów, w tym Krzysztof Lipiec. Ten został zapytany przez redakcję wKielcach.info, czy nadal jest członkiem partii PiS. Poseł zaznacza, że nie ma wiedzy o żadnej oficjalnej decyzji, która by zapadła w sprawie wypisania go z Prawa i Sprawiedliwości.
„Każdy parlamentarzysta PiS wiedział, z czym wiąże się niepodpisanie oświadczenia”
– Myśmy poszli na daleko idące ustępstwa, między innymi zrezygnowaliśmy z żądania rozwiązania tego stowarzyszenia. Chodziło tylko o to, żeby do wyborów jego działalność została zamrożona. To też nie zostało przyjęte – powiedział w piątek Kaczyński.
Oświadczył, że każdy parlamentarzysta PiS wiedział, „czym jest podpisanie i czym jest niezgoda na podpisanie” oświadczenia. – Różnego rodzaju dziwne, a niekiedy zabawne wytłumaczenia nic tutaj nie zmieniają – dodał.
– Jest, można powiedzieć, w jakimś sensie po wszystkim. Pewna formalność jeszcze musi być dokonana, bo my przestrzegamy statutu – powiedział prezes PiS nawiązując do zapowiedzianego na wtorek posiedzenia Komitetu Politycznego PiS.
„Oświadczenie było deklaracją, że nie będzie się brało udziału w podziale partii”
Prezes PiS powiedział, że sprawa jest związana z jednej strony ze stowarzyszeniem Morawieckiego, „ale przede wszystkim z propozycją, która padła już wiele tygodni temu, żeby podzielić naszą partię”.
Dodał, iż propozycja ta padła ze strony osoby „wiarygodnej, bardzo istotnej w partii i była powtarzana w co najmniej w trzech długich rozmowach”. Dwie z tych rozmów – przypomniał – odbyły się w cztery oczy, a w trzeciej rozmowie uczestniczyło trzech działaczy partyjnych i dwie osoby spoza polityki, które – jak mówił – były jej świadkami.
– Oczywiście na to (podział – przyp. red) zgody w żadnym wypadku być nie być nie mogło i podpisanie tej bardzo prostej deklaracji miało być po prostu niczym innym, jak zdeklarowaniem, że w tego rodzaju przedsięwzięciu się nie będzie uczestniczyło – podkreślił lider PiS. – Ponieważ pewna część naszych koleżanek i kolegów tego nie zrobiła i nie chciała zrobić, to w takim razie wnioski muszą być wyciągnięte – dodał.
W czwartek o północy upłynął termin ultimatum kierownictwa PiS dla parlamentarzystów tej partii na złożenie deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń – pod groźbą wykluczenia z partii. Sprawa dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które założył poseł PiS Mateusz Morawiecki.







