Policja otrzymała w czwartek zgłoszenie dotyczące pozostawionego radioodbiornika w bramie Wojskowego Centrum Rekrutacji w Kielcach. Na miejscu pracowały służby, w tym funkcjonariusze z nieetatowej grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego. Teren, wspólnie z policją, zabezpiecza też żandarmeria wojskowa.
Po godzinie 13 policja poinformowała o ewakuacji mieszkańców bloku przyległego do miejsca zdarzenia.
– Urządzenie zostało sprawdzone przez policyjnych pirotechników z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji z Krakowa. Nie ujawniono materiałów wybuchowych ani innych elementów wskazujących, że przedmiot ma charakter bojowy – poinformowała około godziny 14:30 podkom. Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Obecnie na miejscu czynności wykonuje technik kryminalistyki, a policjanci ustalają wszystkie okoliczności zdarzenia.
– Postępowanie prowadzone jest w kierunku wywołania fałszywego alarmu i spowodowania niepotrzebnych działań służb. W związku z zakończeniem działań rozpoznawczych przywrócono ruch na drodze, a mieszkańcy mogą już wracać do swoich mieszkań – dodała oficer prasowy.














