W lutym proces sprawcy wypadku w Daleszycach, w którym zginęły matka i jej 4-letnia córka - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

W lutym proces sprawcy wypadku w Daleszycach, w którym zginęły matka i jej 4-letnia córka

Przeczytaj także

Na 25 lutego Sąd Okręgowy w Kielcach wyznaczył początek procesu 39-letniego Michała Z., który prowadząc samochód pod wpływem alkoholu, śmiertelnie potrącił 38-letnią kobietę i jej 4-letnią córkę. Do wypadku doszło w sierpniu ubiegłego roku w Daleszycach.

Prokuratura skierowała akt oskarżenia w tej sprawie pod koniec grudnia ubiegłego roku. Mężczyźnie przedstawiono cztery zarzuty, w tym umyślnego sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. Zarzucono mu również jazdę pod wpływem alkoholu w warunkach recydywy, przywłaszczenie cudzego pojazdu oraz o występek chuligański – znieważenie osoby oraz usiłowanie naruszenia jej nietykalności cielesnej.

„Michał Z. będąc w stanie nietrzeźwości, mając w organizmie ponad trzy promile alkoholu i przekraczając rażąco dozwoloną prędkość, jadąc ponad 100 km/h, naruszył umyślne zasady bezpieczeństwa w ruchu lądowym” – opisywała okoliczności wypadku szefowa Prokuratury Rejonowej Kielce-Wschód Beata Zielińska-Janaszek.

Przed zderzeniem oskarżony nie hamował, a po wypadku uciekł. „Michał Z. nie przyznał się do jednego zarzutu – znieważenia osoby oraz usiłowania naruszenia jej nietykalności cielesnej” – dodała.

Mężczyzna był wielokrotnie karany za przestępstwa przeciwko mieniu, życiu i zdrowiu innych osób oraz dwukrotnie za jazdę w stanie nietrzeźwości.

Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę 15 sierpnia na ulicy Kościelnej w Daleszycach. Osobowy volkswagen, którym kierował Michał Z., zjechał na lewy pas i uderzył w przechodzące przez jezdnię matkę i jej 4-letnią córkę. Obie zginęły na miejscu. Razem z nimi szli także mąż 38-latki i ich syn, którzy nie odnieśli obrażeń. Kierowca uciekł z miejsca zdarzenia.

W krótkim czasie policjanci dotarli do posesji, gdzie zauważyli samochód, który brał udział w wypadku. Zatrzymano także trzech mężczyzn, którzy nim jechali. Byli pijani, mieli powyżej trzech promili alkoholu w organizmie.

Michał Z. jest tymczasowo aresztowany. Grozi mu kara do 25 lat pozbawienia wolności.(PAP)

Autor: Wiktor Dziarmaga

Przeczytaj także