Sezon 2025/2026 w wykonaniu Korony Kielce można śmiało określić mianem nerwowego, ale ostatecznie zakończonego sukcesem. Drużyna prowadzona przez Jacka Zielińskiego utrzymała swoje miejsce w PKO BP Ekstraklasie, a ostatnie tygodnie rozgrywek dostarczyły kibicom emocji na miarę niejednej brazylijskiej telenoweli. Żółto-czerwoni po raz kolejny udowodnili, że kielecka scena futbolowa potrafi walczyć aż do ostatniego gwizdka.
Mecz z Widzewem, który okazał się decydujący
Kluczowym momentem okazało się starcie 33. kolejki z Widzewem Łódź, rozegrane 15 maja na Exbud Arenie. Przez większość spotkania utrzymywał się bezbramkowy remis, a napięcie rosło z minuty na minutę, ponieważ dla obydwu zespołów była to desperacka walka na punkty o ligowe „być albo nie być”. Zarówno Korona jak i Widzew jeszcze przed meczem miały tyle samo oczek w tabeli co nadawało sytuacji wyjątkowo podbramkowego charakteru. Przełom nastąpił w 61. minucie, gdy Dawid Błanik zdobył jedynego gola meczu, zapewniając swojemu zespołowi trzy bezcenne punkty a tym samym matematyczne utrzymanie w Ekstraklasie.
Trener Jacek Zieliński po końcowym gwizdku nie krył emocji, co wyraził również w trakcie konferencji prasowej. Szkoleniowiec docenił też postawę zawodników pod względem mentalnym i fizycznym, wspominając, że Zwoźnego i Pięczka pod koniec spotkania łapały skurcze, a Nono również nie był w stanie dokończyć meczu o własnych siłach. Swój entuzjazm wyraził dosłownie – finalnie wykonał na murawie przewrót, który, jak sam przyznał z uśmiechem, nie wyszedł najlepiej z powodu śliskiego boiska.
Jak wyglądał cały sezon?
Po 33 rozegranych kolejkach Korona Kielce zajmuje 12. miejsce w tabeli z dorobkiem 39 punktów. Bilans meczów rozegranych na własnym podwórku wypadł wyraźnie lepiej niż tych na wyjeździe. Kielczanie zdobywali średnio 1,53 punktu na mecz na swoim stadionie, podczas gdy grając u rywali, wartość ta spadała do zaledwie jednego punktu na spotkanie. To wyraźna dysproporcja, którą sztab szkoleniowy z pewnością weźmie pod lupę podczas letnich przygotowań i posłuży za jeden z tematów przewodnich w trakcie planowania nowego sezonu.
Pogląd na sytuację nie byłby jednak pełen bez wspomnienia o personalnych trudnościach drużyny. Jak sam przyznał Nono – hiszpański pomocnik, który po raz pierwszy w 2026 roku pojawił się w wyjściowym składzie właśnie w meczu z Widzewem – przez długi czas musiał czekać na swoją szansę, co było dla niego frustrujące. Pomimo tego każdego dnia ciężko pracował i starał się wspierać drużynę. Jego historia pokazuje, że największy wysiłek włożony w osiągnięcie sukcesu nierzadko pozostaje niezauważony za kulisami. Podobnie jest ze szczegółowymi informacjami, jakich mogą poszukiwać w sieci kibice przed ważnymi meczami. Wiarygodnymi źródłami okazują się być różnego rodzaju serwisy sportowe, gdzie można znaleźć m.in. Aktualny Superbet kod bonusowy i inne ciekawe oferty.
Ostatnia kolejka i co dalej?
Już wkrótce rozegrany zostanie kolejny, tym razem wyjazdowy, finałowy mecz pomiędzy Koroną a Cracovią. Występ w Krakowie, choć bez presji spadkowej, może stanowić okazję do godnego zamknięcia rozgrywek. Kibice mają nadzieję, że drużyna zakończy kampanię pozytywnym akcentem.
Latem kielecki klub stanie przed ważnymi decyzjami transferowymi. Kilku zawodników ma wygasające kontrakty, a pytanie o wzmocnienia w dalszym ciągu pozostaje otwarte. Jedno jest jednak pewne – Korona Kielce wróci do Ekstraklasy na kolejny sezon, co dla tutejszych sympatyków piłki nożnej jest najważniejszą informacją na finiszu roku 2025/2026.
IMG Source: Unsplash
Artykuł Sponsorowany


