Bardzo możliwe, że jeszcze w tym roku Korona Kielce wzmocni swój zarząd. Według informacji portalu wKielcach.info, do klubu w tej roli może wróci Łukasz Jabłoński. Niedawno 42-latek poinformował o rozstaniu z Motorem Lublin.
Obecnie na czele zarządu „żółto-czerwonych” stoi Leszek Czarny – bliski współpracownik Łukasza Maciejczyka. Panowie od momentu przejęcia klubu działają wspólnie. Właściciel już ponad rok temu został przewodniczącym rady nadzorczej, oddając stanowisko prezesa swojemu przyjacielowi.
Łukasz Maciejczyk i Leszek Czarny działają również przy biznesach właściciela Korony. Obaj nie ukrywali, że chcieliby, aby w codziennych, klubowych obowiązkach odciążyła ich osoba z doświadczeniem na ekstraklasowym rynku.
Jak udało nam się dowiedzieć, w tej roli do klubu może wrócić Łukasz Jabłoński, którego w Kielcach nie trzeba nikomu przedstawiać. W „żółto-czerwonym” klubie pracował od listopada 2020 roku. Najpierw był prokurentem spółki, a od 1 lutego 2021 do 7 czerwca 2024 roku jej prezesem. Swoją rezygnację z tego stanowiska złożył trzy dni po utrzymaniu Korony w PKO BP Ekstraklasie w sezonie 2023/24.
Jego rezygnacja była efektem braku kontaktu z prezydent Agatą Wojdą, która nie określała się, co do przyszłości klubu i zmian, które w nim nastąpią. – Jako prezes podejmuję decyzje, które są obarczone ryzykiem finansowym. Nie wyobrażam pełnić tej funkcji, nie mając wsparcia ze strony właściciela – przyznał wówczas na konferencji prasowej, zaznaczając, że miasto jako właściciel ma prawo do obsadzenia takiego stanowiska osobą, której „ufa”.
Łukasz Jabłoński pozostał w piłce. Dalej przez kilka miesięcy był członkiem zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej, a od 14 września 2024 roku był wiceprezesem Motoru Lublin, w którym odpowiadał za działy operacyjne: administracyjny, prawny, finansowy, marketingowy i infrastrukturalny oraz za zapewnienie serwisu dla działu sportowego. W poprzednią środę klub z Lubelszczyzny poinformował, że 42-latek odejdzie z klubu 30 listopada.








