Przeczytaj także
Industria Kielce ma przerwę w rozgrywkach Ligi Mistrzów, ale w najbliższym tygodniu rozegra trzy spotkania. Pierwsze, niedzielne jawi się jako najtrudniejsze. W hicie 4. serii LOTTO Superligi zmierzy się na wyjeździe z Rebud KPR-em Ostrovią Ostrów Wielkopolski.
Obecnie trwają zmagania o Klubowe Mistrzostwa Świata, dlatego podopieczni Krzysztofa Lijewskiego o kolejne punkty w Lidze Mistrzów powalczą dopiero 7 października z Magdeburgiem w Hali Legionów.
Przed tym utrzymają jednak mocny rytm. Kielecki klub przełożył domowe spotkanie 7. serii ze Śląskiem Wrocław na najbliższą środę, aby później mieć więcej czasu na przygotowanie wyjazdowego meczu z Lucerną, które może okazać się kluczowe dla losów wyjścia z grupy.
W niedzielę „żółto-biało-niebiescy” zmierzą się z Rebud KPR-em Ostrovią Wielkopolski, która poprzednie dwa sezony kończyła odpowiednio na trzecim i czwartym miejscu. W tym również chce grać o medal, ale na początku rozgrywek musi radzić sobie z kilkoma kontuzjami. Kim Rasmussen nie może korzystać m.in. z Kamila Adamskiego, Ksawerego Gajska i Mirianiego Gawaszeliszwiliego.
Na start sezonu Ostrovia przegrała w Opolu. Później musiała uznać wyższość Orlenu Wisły Płock, ale pokazała się z dobrej strony, walcząc do ostatniej syreny. W minioną środę KPR wygrał derbowy pojedynek z Netlandem MKS-em w Kaliszu. Po sporych emocjach zwyciężył 31:30. Bohaterami zostali Diogo Valerio i Dmitrij Smolikow. Bramkarz z Portugalii odbił 15 piłek, a prawy rozgrywający z Białorusi rzucił siedem goli.
W ostatnich play-offach, Ostrovia postawiła wymagające warunki „żółto-biało-niebieskim”. – Dobrze pamiętamy te mecze. Natomiast jeśli nasza gra będzie płynna i konsekwentna, to nie powinniśmy mieć większych problemów z tym rywalem. Musimy pamiętać, że Ostrovia przy swoich kibicach zawsze gra o zwycięstwo. To pretendent do medalu – przyznaje Kamil Siedlarz, drugi trener Industrii Kielce.
Podobnie do rywala podchodzi skrzydłowy Piotr Jarosiewicz. – W poprzednich meczach pokazali, że walczą do końca, do ostatniej minuty. Więc musimy się przygotować, że jeśli nie będziemy realizować wytycznych trenerów, to może się to kończyć stratą bramki. Jest w nas chęć rewanżu za play-offy, ale z drugiej strony trzeba podejść do tego z chłodną głową i stonować emocje – przyznał reprezentant Polski.
Niedzielny mecz w Ostrowie Wielkopolskim rozpocznie się o godz. 15.







