Przeczytaj także
Przed Industrią Kielce ostatni sprawdzian przed wznowieniem zmagań w Lidze Mistrzów. W sobotę, w 5. serii LOTTO Superligi, zagrają u siebie z Zepterem KPR Legionowo.
Dla podopiecznych Krzysztofa Lijewskiego będzie to trzeci mecz w ciągu sześciu dni. Będzie to również ostatnie przetarcie przed wznowieniem rozgrywek Ligi Mistrzów. Przed „żółto-biało-niebieskimi” wymagający dwumecz z Magdeburgiem, który nie tylko przybliży jedną ze stron do zapewnienia sobie awansu do kolejnej fazy, ale również zabrania do niej punktów.
Na razie Kielczanie koncentrują się na sobotnim starciu z Zepterem KPR-em Legionowo, który zaliczył udane wejście w sezon. W inauguracyjnej kolejce ograł na wyjeździe PGE Wybrzeże Gdańsk. Następnie na swoją stronę odwrócił losy rywalizacji z Corotop Gwardią Opole. Długimi fragmentami dobrze prezentował się na tle Orlenu Wisły Płock. W poprzedniej serii podopieczni Tomasza Strząbały prowadzili u siebie z Netlandem MKS-em Kalisz już sześcioma golami… aby dać złapać się w ostatnich minutach i przegrać po karnych. Siedem punktów daje im piąte miejsce.
– Są bardzo pozytywnym zaskoczeniem. Nikt nie spodziewał się, że urwą punkty w Gdańsku. Do tego przegrywali wysoko z Opolem, ale odwrócili losy meczu. To ekipa, która gra już od kilku lat w mało zmienionym składzie. Tomek Strząbała zbudował solidną drużynę, w której wszyscy rozumieją się bardzo dobrze. Tomek przyjeżdża do swojego rodzinnego miasta, do klubu, w którym spędził wiele lat, będzie chciał zrobić tylko dobrą robotę. Na pewno będą mocno zmobilizowani, my tym bardziej – wyjaśnia Krzysztof Lijewski, trener Industrii Kielce.
Czy w sobotę należy spodziewać się już zagrywek pod kątem Magdeburga? – Nie chcę robić tego błędu, aby myśleć już o kolejnym meczu, żeby nie przespać tego aktualnego. Skupiamy się na swojej robocie w sobotę. Nie chcę, żeby coś nam umknęło. Podchodzę do tego pragmatycznie, krok po kroku skupiam się na swoich zadaniach. Nie zapominajmy, że mamy młodą drużynę i chłopaków, których trzeba odpowiednio kierować. Starcie z Magdeburgiem będzie dla nas wielką frajdą i nagrodą, ale wcześniej trzeba zrobić dobrą robotę z Legionowem – wyjaśnia szkoleniowiec mistrza Polski.
Sobotni mecz w Hali Legionów rozpocznie się o godz. 20.15.







