Przeczytaj także
Trzy drużyny ze Świętokrzyskiego znalazły się w strefie spadkowej III Ligi. Serii porażek nie może przerwać Moravia Kopalnia Morawica. Szóstej porażki w rozgrywkach doznały rezerwy Korony Kielce.
Podopieczni Arkadiusza Adacha ulegli na wyjeździe Wisłoce Dębica 0:1. Z dorobkiem pięciu punktów zamykają stawkę. – Straciliśmy tylko jedną bramkę – choć słowo „tylko” należy oczywiście wziąć w cudzysłów. Zmieniliśmy nieco koncepcję gry na bardziej defensywną właśnie po to, aby nie tracić goli. Często bywa jednak tak, że gdy skupiamy się wyłącznie na jednym elemencie, tracimy szerszą perspektywę, co negatywnie wpływa na pozostałe fazy gry – powiedział Arkadiusz Adach, trener Korony II, cytowany przez Radio Kielce.
Po raz kolejny mecz w końcówce przegrała Moravia Kopalnia Morawica. Tym razem Busku-Zdroju prowadziła od 19. minuty po golu Michała Pokory. AKS 1947 wyrównał tuż przed końcem regulaminowego czasu za sprawą Andrija Werbyckiego. Już w doliczonym trafienie na 2:1 zaliczył Kasper Czajkowski. – Najgorsze jest to, że tracimy bramki, kiedy mamy przewagę i kontrolę nad meczem. Popełniamy proste błędy i efektem jest porażka. Szkoda braku skuteczności, bo mieliśmy sytuacje, które powinniśmy wykorzystać i byśmy wracali do domu z punktami – przyznał Marcin Kołodziejczyk, trener Moravii.
Inne świętokrzyskie derby przyniosły grad goli. Naprzód Jędrzejów pokonał na wyjeździe Czarnych Połaniec 5:2, dzięki czemu przesunął się na ósme miejsce w tabeli.
Kolejny remis w sezonie zanotował Star Starachowice, który podzielił się punktami z Wieczystą II. W Krakowie nie padły bramki. Podobnie jak w hicie 9. kolejki w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie KSZO 1929 podejmował Chełmiankę Chełm.
wypowiedzi: Radio Kielce, fot. Mateusz Bartkiewicz







