Korona jedzie do rozpędzonego Górnika. Na trybunach kibicowskie święto - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Korona jedzie do rozpędzonego Górnika. Na trybunach kibicowskie święto

Przeczytaj także

W sobotnim meczu 29. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Korona zmierzy się na wyjeździe z Górnikiem Zabrze. Trener Jacek Zieliński oraz pomocnik Tamar Svetlin podkreślają, że choć rywal jest na fali, kielecki zespół jedzie na Śląsk z dużą pewnością siebie i planem na zdobycie kompletu punktów.

Korona przygotowuje się do jednego z najtrudniejszych wyjazdów w sezonie. Górnik, wciąż liczący się w walce o tytuł i finalista Pucharu Polski, podejmie Kielczan przy niemal pełnych trybunach. Trener Jacek Zieliński na konferencji prasowej przed wyjazdem na Śląsk zwrócił uwagę na jakość rywala, który umiejętnie zbudował kadrę, opierając się m.in. na solidnej „czeskiej kolonii”. – Górnik zbudował naprawdę ciekawą drużynę. Ten zespół to mieszanka rutyny z młodością. Gra dobrze, ma dobry sezon – ocenił szkoleniowiec.

Mimo klasy przeciwnika w obozie Korony panuje optymizm po udanym występie przeciwko Jagiellonii Białystok. Zdaniem Zielińskiego tamto spotkanie pokazało, że zespół idzie dobrą drogą, a wypracowany remis jest „dobrym zaczynem na przyszłość”.

Sytuacja kadrowa jest stabilna, do dyspozycji sztabu szkoleniowego jest również Kostas Sotiriou. Cypryjski obrońca w ostatniej kolejce pauzował za czerwoną kartkę otrzymaną w Gdańsku. Trener nie zamierza kalkulować przed wyjazdem na ulicę Roosevelta. –Jedziemy powalczyć o pełną pulę, natomiast co wyjdzie z gry, z tego, co będzie na boisku, zobaczymy. Natomiast mówienie o tym, że wziąłbym w ciemno przed meczem punkcik, to absolutnie nie – zadeklarował Zieliński.

Kluczowe dla losów meczu mogą okazać się pojedynki w środku pola. Słoweński pomocnik Tamar Svetlin spodziewa się starcia z Patrikiem Hellebrandem i podkreśla, że chce być lepszy w każdym aspekcie gry – od pojedynków, przez asysty, po progresywne podania. Dla 24-letniego piłkarza obecny sezon w ekstraklasie jest wyjątkowy ze względu na niezwykle spłaszczoną tabelę.

– To jest mój pierwszy raz, kiedy sezon jest tak dziwny. Coś niesamowitego, mamy pięć punktów straty do lokaty, która może dać grę w europejskich pucharach i trzy „oczka” przewagi nad strefą spadkową – zauważył zawodnik i dodał, że kielecki zespół potrafi grać pod presją.

Atmosfera spotkania zapowiada się imponująco. Na trybunach w Zabrzu zasiądzie ponad 20 tysięcy widzów, w tym liczna, około 1600-osobowa grupa fanów z Kielc. Svetlin, który czuje duże zaufanie ze strony trenera i jest zadowolony ze swojego pierwszego sezonu za granicą, przyznał, że to właśnie dla takich warunków i kibiców zdecydował się na grę w Polsce.

Mecz w Zabrzu to początek serii spotkań Korony z drużynami ze Śląska. W obliczu finiszu sezonu i walki o utrzymanie, każdy błąd może mieć ogromne znaczenie. Trener Zieliński, mimo wcześniejszych kontrowersji sędziowskich związanych z systemem VAR (podczas meczu z Jagiellonią), apelował do swoich piłkarzy o koncentrację i unikanie pomyłek.

– Na te błędy czasu nie ma, ale bez względu na to, co my będziemy mówić, to te pomyłki w piłce będą się zdarzać. Po prostu trzeba ich popełnić mniej niż przeciwnik – podsumował szkoleniowiec Korony.

Sobotnie spotkanie w Zabrzu rozpocznie się o godz. 17.30.

Przeczytaj także