Przeczytaj także
Po trzytygodniowej przerwie reprezentacyjnej Korona Kielce zmierzy w niedzielę na wyjeździe z Pogonią Szczecin w 10. kolejce piłkarskiej ekstraklasy. – Zagramy z najlepszą defensywą w lidze, przed nami trudny pojedynek, ale walczymy o pełną pulę – zapowiedział trener Jacek Zieliński.
Obie drużyny sąsiadują ze sobą w tabeli, gromadząc po 15 punktów (Pogoń ma jeden mecz zaległy) i deklarują walkę o czołowe lokaty. W przerwie reprezentacyjnej kielczanie rozegrali sparing z Legią Warszawa w Książenicach, przegrywając 1:5 (jedyną bramkę dla Korony zdobył Mariusz Stępiński).
Sytuacja kadrowa w szatni żółto-czerwonych jest bardzo dobra – wszyscy zawodnicy są zdrowi i gotowi do gry, w tym wracający do pełnej dyspozycji Dawid Błanik. Trener Korony podsumował wyjątkowo długi okres przygotowawczy oraz odniósł się do postawy kadrowiczów. Zaznaczył, że zespół jest doskonale przygotowany, a kadrowicze po powrocie do klubu prezentują zadowalającą formę fizyczną.
Po wysokiej porażce w sparingu z Legią, szkoleniowiec zapewnił, że wnioski zostały wyciągnięte. Zieliński zwrócił uwagę na siłę najbliższego rywala, przestrzegając przed lekceważeniem „Portowców”.
– Jedziemy do zespołu, który ma swoje marzenia, które sięgają czuba tabeli. Zespół, który dysponuje na chwilę obecną najlepszą defensywą w lidze. Stracili tylko sześć bramek. Grają też bardzo dobrze z kontry, ich fazy przejściowe są naprawdę mocne – komplementował najbliższego rywala Zieliński.
Szkoleniowiec przypomniał, że Szczecin to historycznie trudny teren dla Kielczan – Korona wygrała tam tylko raz w historii, w 2019 roku. Zaznaczył jednak, że zespół z Kielc dobrze spisuje się w meczach wyjazdowych (3 zwycięstwa w tym sezonie) i chce walczyć o pełną pulę. – Statystyki są po to, żeby je łamać. To jest kolejne wyzwanie przed naszym zespołem. Jestem dobrej myśli – mówił trener zespołu ze stolicy regionu świętokrzyskiego.
W znakomitym nastroju po przerwie reprezentacyjnej jest czeski pomocnik Ondrej Lingr, który wystąpił w barwach narodowych w meczach przeciwko Hiszpanii oraz Anglii.
– Jestem bardzo dumny, że mogłem trzykrotnie mój kraj reprezentować z takimi właśnie przeciwnikami, że mogłem zagrać na Wembley i z mistrzami świata – nie ukrywał 28-latek. Lingr podkreślił, że powrót do reprezentacji zawdzięcza transferowi do Kielc.
Czech zaznaczył, że mecze kadry to już historia i skupia się wyłącznie na trudnych wyjazdach do Szczecina i Poznania.
– Wiem, że dawno tam nie wygraliśmy, ale teraz mamy nową szansę, żeby właśnie to zmienić. Jesteśmy przygotowani zarówno taktycznie, jak i fizycznie i chodzi o to, żebyśmy wywieźli stamtąd najlepiej trzy punkty – podkreślił pomocnik Kielczan.
Niedzielne spotkanie Pogoni z Koroną rozpocznie się w Szczecinie o godz. 17.30.








