Przeczytaj także
W sobotnim meczu z GKS-em Katowice, Korona Kielce będzie musiała poradzić sobie bez Tamara Svetlina. Lider środka pola musi pauzować za cztery żółte kartki. – Mamy już swój plan, który mamy nadzieję, że zda egzamin – mówi trener Jacek Zieliński.
Tamar Svetlin wystąpił we wszystkich dotychczasowych 29 meczach w PKO BP Ekstraklasie. 23 razy w pełnym wymiarze czasowym. W ostatnim pojedynku z Górnikiem w Zabrzu otrzymał czwartą żółtą kartkę, która oznacza zawieszenie. –Tamar grał od dłuższego czasu z trzema kartkami, więc mogliśmy się spodziewać, że ta pauza w końcu zastąpi. Szczególnie, że gra na pozycji, która obarczona jest większym ryzykiem. Nie sprawdzaliśmy jeszcze gry bez niego na dłuższym dystansie. Do tej pory grał od deski do deski. Postaramy się ułożyć to tak, żeby jego nieobecność była jak najmniej widoczna. Oczywiście, będziemy odczuwać jego brak – wyjaśnia Jacek Zieliński.
W sobotę w środku pola na pewno zagra Martin Remacle. Naturalnym zastępstwem dla Tamara Svetlina wydaje się Simon Gustafson. Sprowadzony zimą doświadczony Szwed był ostatnio rezerwowym. Swoją postawą nie spełnia pokładanych w nim nadziei. – Zdaję sobie sprawę, w jaki sposób Simon jest oceniany przez media, kibiców. Ciąży na nim bardzo duża presja. On ma tego świadomość. Z naszej strony ma wsparcie. Na treningach wygląda to coraz lepiej.Jestem przekonany, że sobie poradzi z tą rolą, grą. Jestem o niego spokojny. Zawsze w niego wierzyłem i robię to dalej – tłumaczy trener „żółto-czerwonych”.
Kolejną opcją jest wzmocnienie środka pola przez modyfikację ustawienia. W roli graczy na pozycjach 8-10 mogą wystąpić Marcin Cebula lub Nono. – Mamy różne możliwie konfiguracje. Pracowaliśmy na tym na treningach. Postaramy się wybrać tę najlepszą. Cały czas przyglądam się chłopakom, rozmawiam z nimi. Szukamy złotego środka. Mamy już plan, który mam nadzieję, że to zda egzamin – przekonuje Jacek Zieliński.
Sobotni mecz z GKS-em Katowice na Exbud Arenie rozpocznie się o godz. 14.45.







