Korona Kielce rozpoczyna sezon z ambitnymi celami i nowym kapitanem. Trener Jacek Zieliński wierzy w siłę wzmocnionego zespołu, a Mariusz Stępiński przejmuje opaskę kapitańską przed trudnym wyjazdem do Białegostoku. Klub po rekordowych transferach celuje w górną część tabeli.
Piłkarze Korony zainaugurują rozgrywki ekstraklasy w sobotę wyjazdowym starciem z trzecim zespołem poprzedniego sezonu, Jagiellonią Białystok. Po intensywnym okresie przygotowawczym i dokonaniu wzmocnień, w kieleckim obozie panuje umiarkowany optymizm.
Trener Jacek Zieliński, dla którego będzie to już 20. sezon w ekstraklasie, przyznaje, że mimo doświadczenia, emocje przed startem są niezmienne. – Zawsze jest ekscytacja, zawsze jest czekanie na ten pierwszy gwizdek. Jesteśmy świadomi tego, że chcemy grać o jak najwyższe lokaty. Mamy dobry zespół – zaznaczył szkoleniowiec.
Choć Korona w zeszłym sezonie zajęła 11. miejsce, letnie ruchy kadrowe rozbudziły apetyty kibiców i samych zawodników. Zieliński nie boi się stawiać konkretnych celów, mimo że zaznacza, iż proces budowy drużyny trwa. – Nie ukrywam, że mamy jakieś plany, marzenia, chcielibyśmy być tym zespołem, który zaczyna liczyć się w lidze. Myślę, że jesteśmy w stanie włączyć się do walki o pozycje 1-6 – zadeklarował.
Podkreślił jednak, że poprzeczka w Białymstoku będzie zawieszona wysoko, gdyż Jagiellonia to zespół o ustabilizowanym stylu gry.
Siła Korony ma opierać się na jakościowych wzmocnieniach. Największym echem odbił się transfer Patrika Hellebranda, za którego klub zapłacił rekordowe 1,7 mln euro. Do zespołu dołączyli także Ariel Mosór, Kamil Jakubczyk oraz Norbert Barczak. Nowi gracze zwiększyli rywalizację, szczególnie w środku pola, gdzie o miejsce w składzie walczy sześciu zawodników.
Mimo zmiany systemu gry, nad którym drużyna pracowała przez cztery tygodnie, trener widzi postępy. – Jesteśmy coraz bardziej powtarzalni, coraz lepsi w wielu elementach – ocenił. W Białymstoku Korona będzie musiała sobie jednak radzić bez kontuzjowanych Slobodana Rubezicia, Stjepana Davidovicia oraz Nono.
Ważną zmianą wewnątrz zespołu jest wybór nowego kapitana, którym został Mariusz Stępiński. Decyzja ta zapadła wspólnie ze sztabem i radą drużyny. – To dodaje mi pewności siebie i daje takiego kopa moralnego. Jestem z tego bardzo dumny – przyznał Stępiński.
Nowy lider Korony podkreśla, że fizycznie czuje się bardzo dobrze i jest pewny swoich umiejętności przed startem ligi. Choć jako zespół piłkarze czują się mocniejsi, Stępiński tonuje nastroje dotyczące dalekosiężnych planów.
– Dzisiaj nie myślimy o tym, co będzie się działo w kwietniu, maju czy marcu. Chcemy się skupić na najbliższym meczu z Jagiellonią – powiedział były reprezentant kraju.
Przyznał jednak, że przy wyrównanej stawce w ekstraklasie, miejsce w pierwszej piątce jest jak najbardziej osiągalne.
Po meczu w Białymstoku kielczan czeka niespodziewana, dwutygodniowa przerwa. Domowe spotkanie z Górnikiem Zabrze zostało przełożone na prośbę rywali. Trener Zieliński nie ukrywa rozczarowania tym faktem.
– Szkoda, że tego meczu nie ma, bo chcieliśmy jak najszybciej zacząć spotkaniem u siebie – podkreślił.
Aby utrzymać rytm meczowy, Korona rozegra w niedzielę sparing z cypryjskim Arisem Limassol.
Początek sobotniego spotkania w Białymstoku o godz. 14.45.
fot. Paula Duda








