Industria Kielce rozpoczęła poszukiwania trenera, który zastąpi Tałanta Dujszebajewa. W tym momencie klub mocno skupia się na wsparciu Krzysztofa Lijewskiego, który poprowadzi drużynę do końca sezonu. – Musimy zastanowić się, jaki szkoleniowiec najlepiej pasowałby do tej ekipy, jakie miałby żądania finansowe, bo mamy swoje ograniczenia – mówi Paweł Papaj, p.o. prezesa kieleckiego klubu. Kto może nim być? Zapraszamy na naszą giełdę nazwisk.
W piątek handballowy świat obiegła szokująca informacja o tym, że po 12 latach kielecki klub w trybie natychmiastowym opuszcza Tałant Dujszebajew. 57-letni szkoleniowiec złożył rezygnację po przegranym półfinale Pucharu Polski z Orlenem Wisłą Płock. Po kilku dniach dalszych rozmów i innych wydarzeń, została przyjęta.
Do końca sezonu drużynę poprowadzi jego dotychczasowy asystent – Krzysztof Lijewski. Decyzja Tałanta Dujszebajewa była zaskakująca, bo jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że strony niebawem usiądą do rozmów o przedłużeniu umowy, która kończyła się 30 czerwca 2027 roku. Niejednokrotnie Kirgiz potwierdzał, że chciałby pracować w Kielcach do emerytury.
Teraz 20-krotny mistrz Polski musi znaleźć inne rozwiązanie sytuacji. Kandydatem numer jeden do zastąpienia Tałanta Dujszebajewa – w oczach kibiców, ale również wielu ekspertów – jest Uros Zorman – były wieloletni zawodnik klubu, który zaczynał w nim również swoją karierę trenerską przy boku szkoleniowca z Kirgistanu. Z klubu odszedł w 2020 roku i został samodzielnym szkoleniowcem RK Trimo Trebnje, gdzie pracował przez cztery sezony. Wywalczył z nim m.in. trzy wicemistrzostwa, a także krajowy puchar. W 2022 roku przejął kadrę Słowenii, z którą zajął m.in. czwarte miejsce na igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Po nich na zaczął pracę w Slovanie Ljubljana. W pierwszym sezonie sięgnął po dublet na krajowym podwórku, a klub ze stolicy ma aspirację na grę w Lidze Mistrzów, pod co buduje skład. W przypadku Urosa Zormana, klub z Kielc musi liczyć się, że Slovan nie wypuści go tak łatwo, a ewentualne odejście może wiązać się z opłatą, bo kontrakt byłego świetnego rozgrywającego obowiązuje do 2028 roku.
Kielecki klub, mający w swoich szeregach, wielu klasowych zawodników, musi celować w trenera z absolutnego topu. Być może tropem, który obierze będą rozmowy ze szkoleniowcami, którzy obecnie prowadzą tylko reprezentacje. Wśród nich najciekawiej jawi się kandydatura Islandczyka Dagur Sigurdssona, który od 2024 roku pracuje w Chorwacji. Poprowadził ją do srebra mistrzostw świata, a ostatnio brązu mistrzostw Europy. Jako trener klubowy najdłużej, bo przez sześć lat odpowiadał za wyniki Fuechse Berlin.
Na rynku wolnym trenerem jest były opiekun „Lisów”, ich trenerski wychowanek – Jaron Siwert. Obecnie 32-letni szkoleniowiec doprowadził Fuechse do historycznego mistrzostwa w 2025 roku. Na początku kolejnego sezonu, niespodziewanie został zwolniony. Kilka tygodni później przeszedł drugi udar mózgu w życiu, ale niedawno zadeklarował, że jest gotowy na powrót na trenerską ławkę.
Na temat rozmów z potencjalnymi następcami Tałanta Dujszebajewa na antenie Radia Kielce wypowiedział się Paweł Papaj, p.o. prezesa KS Iskry Kielce, który zaznaczył, że na tym etapie nie skreślałby również kandydatury Krzysztofa Lijewskiego – wyłączył jednocześnie innych polskich trenerów.
– Rozmowy z kandydatami na trenera będą prowadzone w najbliższym czasie. Są już umówione telefony. W tym momencie musimy skupić się na tym, co mamy teraz i zaufać Krzyśkowi Lijewskiemu. Ten klub jest marką, poniekąd łakomym kąskiem dla trenerów, którzy chcieliby kontynuować swoją karierę i zastaną drużynę, która będzie gotowa do walki o najwyższe cele w Europie. Musimy zastanowić się, jaki szkoleniowiec najlepiej pasowałby do tej ekipy, jakie miałby żądania finansowe, bo mamy swoje ograniczenia finansowe. Nie mamy otwartego skarbca na oścież. Mamy być drużyną na skalę europejską. Nie może być powierzona trenerowi, który nie jest gotowy na pracę z takimi zawodnikami albo pogubi się po kilku treningach. Nie skreślajmy też Krzyśka. Jemu i zespołowi życzę, aby wygrali mistrzostwo Polski. Może on stworzy z kimś duet? Bylibyśmy nie fair, gdybyśmy już teraz powiedzieli, że w nowym sezonie trenerem będzie pan X – powiedział Paweł Papaj.
Latem kielecka drużyna przejdzie spore zmiany. Po wielu latach odejdą z niej bracia Alex i Daniel Dujszebajewowie. Poza nimi drużynę opuszczą Klemen Ferlin, najprawdopodobniej Bekir Cordalija (wypożyczenie), Jorge Maqueda i Łukasz Rogulski. Nowymi graczami zostaną Dejan Milosavljev, Kiriłł Rabczyński, Julien Bos, Luka Klarica, a z wypożyczenia wróci Faruk Yusuf. Możliwe, ze klub zdecyduje się jeszcze na jeden transfer, a drużynę zasili również dwóch młodych szczypiornistów, co będzie ważne przy wchodzącym w życie przepisie o młodzieżowcu.








