Przeczytaj także
– Magdeburg mógł być faworytem meczów z Lucerną i Kolstad. Nie widzę ich w tej roli w starciu w Kielcach. To nasz dom, gdzie zawsze dajemy z siebie wszystko. To dla nas szansa na zdobycie punktów. Inaczej będzie na wyjeździe, ale teraz koncentrujemy się tylko na środzie – mówi Dejan Milosavljev, bramkarz Industrii Kielce, przed meczem z Magdeburgiem w Lidze Mistrzów.
Przed podopiecznymi Krzysztofa Lijewskiego zdecydowanie najtrudniejszy mecz w trwającym sezonie. Do Hali Legionów przyjeżdża mistrz Niemiec, który od kilku miesięcy prezentuje bardzo dobrą dyspozycję. – Mogę śmiało powiedzieć, że to jedna z najlepszych drużyn na świecie. W ostatnich meczach prezentują się świetnie. Doskonale znam ich jakość i siłę. Wiem też, co możemy zrobić, aby ich pokonać. Dostrzegam kilka elementów, które możemy wykorzystać na naszą korzyść. Gra z Magdeburgiem przy pełnej hali to będzie fantastyczne przeżycie. Czeka nas niesamowite spotkanie – mówi Dejan Milosavljev, który w ostatnich latach regularnie mierzył się z Magdeburgiem, grając w Fuechse Berlin.
W poprzednich latach Kielczanie stoczyli kilka zaciętych meczów z drużyną Benneta Wiegerta. Latem skład „żółto-biało-niebieskich” przeszedł jednak spore zmiany i niekoniecznie adaptacja pomysłów taktycznych z tamtych spotkań może przynieść pozytywny skutek. – Wielu zawodników z naszej kadry grało już przeciwko Magdeburgowi i to najważniejsze spotkania. O tym meczu zaczęliśmy rozmawiać już w poprzednim tygodniu, ale teraz jesteśmy na nim maksymalnie skoncentrowani. Analizujemy to, jak powinniśmy współpracować na boisku. Trzymanie się zasad taktycznych trenera będzie kluczowe. Sami staramy się też wnieść od siebie, bazując na własnych doświadczeniach – wyjaśnia Dejan Milosavljev.
W środę bardzo dużo będzie zależało od golkipera z Serbii. Jeśli będzie bronił na wysokim procencie, otworzy to szansę na sprawienie niespodzianki. Po drugiej stronie grają młodzi bramkarze Chorwacji: Matej Mandić i Dominik Kuzmanović.
– Wiem, że to młodzi i utalentowani bramkarze. W takich spotkaniach między słupkami robi się różnicę. Zawsze staram się wypaść lepiej od swoich rywali. Będę do tego dążył – wyjaśnia były zawodnik Fuechse Berlin, który zdradził również swoje odczucia, co do przebiegu rywalizacji.
– Spodziewam się trudnego meczu. Większe szanse na zwycięstwo będzie miała drużyna, która lepiej zagra w obronie. Mam nadzieję, że w tym spotkaniu padnie mniej goli. Magdeburg potrafi grać bardzo szybko. My musimy odpowiedzieć naszą najlepszą grą.
Atak Magdeburga opiera się na grze jeden na jeden. Ich rozgrywający znakomicie potrafią ponawiać ataki, w czym są niestrudzeni.
– U nich największe zagrożenie stanowią Gisli Kristjansson i Felix Claar. To kluczowe postacie. Razem z nimi świetnie prezentuje się cały zespół. W pewnych momentach największa presja spoczywa właśnie na nich. Jeśli uda nam się to opanować, powiedzmy w połowie meczu albo na 20 minut przed końcem, to może zyskamy szansę na narzucenie własnego stylu i realizację naszej strategii – nie ukrywa Dejan Milosavljev, którzy zna też wagę środowej rywalizacji.
– Liga Mistrzów zaczęła się od spotkania z Lucerną. W tym systemie rozgrywek każdy punkt ma duże znaczenie. Do każdego meczu podchodzimy z takim samym nastawieniem. Dla nas liczy się wygrywanie, aby awansować z punktami do kolejnej fazy – kwituje.
Środowy mecz w w Hali Legionów rozpocznie się o godz. 20.45.








