Nerwy na własne zwycięstwo. Vlah i Milosavljev poprowadzili Industrię Kielce do zwycięstwa - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Nerwy na własne zwycięstwo. Vlah i Milosavljev poprowadzili Industrię Kielce do zwycięstwa

Przeczytaj także

W pierwszym meczu nowego sezonu Ligi Mistrzów, Industria Kielce pokonała w Hali Legionów HC Kriens-Lucerna 30:29. Świetne spotkanie rozegrali Dejan Milosavljev i Aleks Vlah. Pierwszy zaliczył 14 obron, drugi 8 bramek. 

Drużyna ze Szwajcarii rozpoczęła od gry siedem na sześć w ataku. W pierwszej akcji wywalczyła karnego, którego na gola zamienił Jonas Schelker. Kielczanie również zaskoczyli. Na lewym rozegraniu grał Dylan Nahi. Po ładnej akcji wyrównał Arciom Karaliok.

Pierwsze akcje przyniosły wymianę ciosów. W siódmej minucie karnego obronił Dejan Milosavljev. Za chwilę w ataku precyzyjny rzut z drugiej linii oddał Julien Bos i było 6:3. W roli rozgrywającego świetnie czuł się Dylan Nahi. Francuz po 11. minutach miał na koncie dwie efektowne bramki, a jego drużyna prowadziła 8:5.

Kolejne dwa trafienia padły łupem przyjezdnych, którzy wykorzystywali nieskuteczność Kielczan. Ci mogli doprowadzić do remisu, ale kapitalnym pajacykiem błysnął serbski bramkarz miejscowych, który zatrzymał Marina Sipicia. W końcu z koła trafił Arciom Karaliok. W 17. minucie, przy stanie 10:8, o czas poprosił Andy Schmid.

Po przerwie dwa gole z rzędu zdobył Marin Sipić. Na 11:10 efektownym lobem nad brakarzem trafił Arciom Karaliok. Za chwilę Kielczanie dwa razy dobrze zagrali w obronie i wykorzystali pustą bramkę rywali, którzy kontynuowali grę w przewadze w ataku, zwiększając prowadzenie na plus trzy.

Dopiero w 23. minucie Krzysztof Lijewski przeprowadził pierwszą zmianę, wprowadzając na plac Kiryła Rabczyńskiego, który zastąpił Piotra Jarosiewicza. Białorusin błyskawicznie zdobył gola po kontrze i było 15:12. W końcówce pierwszej części na placu pojawił się również Piotr Jędraszczyk, który dwa razy sprytnie wymanewrował obronę i trafił z szóstego metra. Tuż przed zejściem do szatni trafił z dystansu i było 19:15.

Po zmianie stron Kielczanie wrócili do ustawień fabrycznych. W drugą część dobrze wprowadził się Kristian Pilipović, który odbił trzy rzuty, w tym dwa po sytuacjach sam na sam. W końcu pokonał go Benoit Kounkoud. Kielczanie wznowili jednak niemrawo. W obronie nie mogli poradzić sobie z Jerome Mullerem. W 35. minucie, po jego trzecim trafieniu, było tylko 20:19 dla gospodarzy.

Skutecznie odpowiedział Julien Bos. Po zmianie stron drużyna ze Szwajcarii lepiej broniła. W 40. minucie na 23:21 z karnego trafił Piotr Jarosiewicz. Dla lewoskrzydłowego był to pierwszy rzut w meczu.

Kielczanie razili jednak nieskutecznością w stuprocentowych sytuacjach, przez co nie mieli komfortu. Do tego przytrafiały im się straty. Kwadrans przed końcem, przy stanie 23:22, o przerwę poprosił Krzysztof Lijewski.

Po niej jego podopieczni oddali słaby rzut, a rywale mogli doprowadzić do remisu. Na wysokości zadania stanął jednak Dejan Milosavljev. Na plus dwa trafił Benoit Kounkoud.

W kolejnym fragmencie oglądaliśmy popisy bramkarzy. W 49. minucie trafił Mykola Bilyk, a drużyna z Lucerny złapała bezpośredni kontakt. Rywale znów zmarnowali szansę na remis, a na 25:23 z prawego skrzydła trafił Faruk Yusuf.

W bramce świetny rytm utrzymywał Dejan Milosavljev. W 51. minucie zaliczył 13 obronę, a w po drugiej stronie gola na 27:24 zdobył Aleks Vlah.

Kielczanie zmarnowali szansę na plus cztery… a w 54. minucie goście złapali ponowny kontakt.

W końcówce ciężar gry na swoje barki wziął Aleks Vlah. Słoweniec trafił dwa razy z rzędu. Kielczanie nie potrafili jednak postawić kropki nad „i: Rywale nie złapali kontaktu dzięki postawie bramkarza miejscowych, który znów zachował czujność w newralgicznym momencie.

Rywale walczyli do końca, choćby o remis. 15 sekund przed końcem gola na kontakt zdobył Nils Epp. Gospodarze dowieźli minimalne prowadzenie do końca. W sobotę zagrają w Piotrkowie Trybunalskim, a w przyszłą środę pojadą do Kolstad.

Industria Kielce – HC Kriens-Lucerna 30:29 (19:15)

Kielce: Milosavljev, Morawski – Nahi 2, Jarosiewicz 1, Latosiński, Rabczyński 3, Vlah 8, Jędraszczyk 3, Bos 3, Klarica, Yusuf 2, Kounkoud 2, Karaliok 5, Monar 1

Lucerna: Car, Pilipović – Aellen, Zimmermann, Wolfisberg 3, Fuchs, Epp 3, Oertli, Schlumpf, Spicić 8, Bader, Schelker 7, Herburger 2, Jerome Muller 2, Justin Muller, Bilyk 4

Przeczytaj także