Osłabiona Industria Kielce walczyła, ale w końcu dłuższa ławka zrobiła różnicę. Superpuchar wraca do Płocka - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Osłabiona Industria Kielce walczyła, ale w końcu dłuższa ławka zrobiła różnicę. Superpuchar wraca do Płocka

Przeczytaj także

Industria Kielce przegrała z Orlenem Wisłą Płock 24:27 w meczu o Superpuchar Polski, który w sobotę odbył się w Łodzi. „Nafciarze” zyskali przewagę w ostatnim kwadransie, wykorzystując zdecydowanie dłuższą i bardziej jakościową ławkę rezerwowych. 

W kadrze Industrii Kielce znaleźli się mający ostatnio problemy zdrowotne Piotr Jędraszczyk i Luka Klarica. Orlen Wisła Płock przygotowała niespodziankę, jaką był występ Frederik Bjerre, który miał zmagać się z poważniejszym urazem barku.

W kieleckiej bramce rozpoczął Dejan Milosavljev. Wynik otworzył Zoran Ilić. Na początku mistrzostwie Polski robili jedną zmianę atak-obrona. Julien Bos zastępował Theo Monara. Mecz od dwóch obron rozpoczął Mirko Alilović. Chorwat nie zamierzał się na tym zatrzymywać. W czwartej minucie odbił karnego Piotra Jarosiewicza. W końcu, w szóstej minucie, w ofensywie trafił Dylan Nahi.

Obie drużyny bardzo dobrze spisywały się w obronie, przez co wynik był niski. W 12. minucie podopieczni Krzysztofa Lijewskiego wyszli na pierwsze prowadzenie – 4:3 po skutecznej kontrze Dylana Nahiego. W bramce paradę za paradą notował Dejan Milosavljev. Kielczanie mieli jednak dużo problemów z agresywną obroną rywali.

Obraz spotkania nie zmieniał się. Obie strony mocno pracowały w obronie. Miały problem ze znajdowaniem dogodnych sytuacji. W obu drużynach ciężar w trudnych momentach brali na siebie Słoweńcy: Aleks Vlah i Mitja Janc. Obaj popisywali się niesamowitymi umiejętnościami. W 25. minucie Dejan Milosavljev zatrzymał karnego Frederika Bjerre. Znów nie udało się odskoczyć na plus dwa. W końcu ta sztuka udała im się w 28. minucie za sprawą Arcioma Karalioka. „Nafciarze” zdołali jednak wyrównać i pierwsza część zakończyła się wynikiem 13:13.

Drugą część od skutecznego rzutu rozpoczął Faruk Yusuf. Kielczanie znów odskoczyli na plus dwa – 16:14, ale rywale szybko wrócili do gry. W 37. minucie było 16:16. W tym momencie urazu doznał Zoltan Szita.

W 42. minucie, przy stanie 17:17, kapitalną interwencją przy karnym popisał się Dejan Milosavljev. Obie drużyny wykonywały tytaniczną pracę w obronie. Kwadrans przed końcem prowadzenie odzyskali wicemistrzowie Polski. W ataku został Leon Susnja i trafił na 19:18. Szybko odpowiedział Arciom Karaliok.

W 47. minucie „Nafciarze” wyszli na plus dwa po trafieniu Siergieja Kosorotowa. 120 sekund później, po dwóch skutecznych rzutach Frederika Bjerre było 24:21. Krzysztof Lijewski wziął czas. Po nim z lewego skrzydła trafił Piotr Jarosiewicz.

W bramce skuteczny był Dejan Milosavljev. Wynik znów stanął w miejscu. Kielczanie robili zbyt dużo błędów własnych. W 53. minucie, przy stanie 24:22, mecz został przerwany. Jeden z kibiców Orlen Wisły wymagał interwencji medycznej.

Po wznowieniu znów na listę strzelców wpisał się Siergiej Kosorotow. Po drugiej stronie przewidywalny rzut Faruka Yusufa zatrzymał Milan Vujović. Z karnego na 26:22 trafił Melvyn Richardson. Zwycięstwo wicemistrza Polski stało się faktem.

Industria Kielce – Orlen Wisła Płock 24:27 (13:13)

Kielce: Milosavljev, Morawski, Kaleta – Nahi 5, Jarosiewicz 2, Latosiński, Rabczyński 1, Vlah 5, Jędraszczyk 2, Bos 1, Yusuf 1, Klarica, Kounkoud 1, Karaliok 6, Monar

Płock: Alilović, Vujović – Krajewski, Bjerre 6, Mihić 1, Kosorotow 4,  Szita 1, Janc 4, Fazekas 2, Mihić, Richardson 2, Ilić 1, Daszek 3, Dawydzik 1, Susnja 1, Morales

Przeczytaj także