Po dziewięciu Tałant Dujszebajew będzie łączył pracę w Industrii Kielce z prowadzeniem reprezentacji. Nie byle jakiej, bo jednej z najbardziej utytułowanych w historii – Francji. – To olbrzymia nobilitacja dla trenera, ale również dla klubu – przyznał Paweł Papaj, p.o. prezesa „żółto-biało-niebieskich”.
Przejęcie kadry trzykrotnych mistrzów olimpijskich i czterokrotnych mistrzów świata przez Tałanta Dujszebajewa jest jednym z największych wydarzeń na handballowym rynku od lat. Liczba publikacji na ten temat i poruszenie środowiska przebiło transfer Diki Mema do Fuechse Berlin.
Szkoleniowiec z Kirgistanu zastąpi Guillaume Gille’a, który pracował z reprezentacją od 2020 roku i doprowadził ją m.in. do mistrzostwa olimpijskiego w Tokio i zwycięstwa w EURO 2024. Ostatnio Francja zawiodła na czempionacie Starego Kontynentu, zajmując dopiero siódme miejsce.
Przejęcie Francji przez Tałanta Dujszebajewa jest czymś wyjątkowym w całej historii. Tamtejsza federacja zwykle stawiała na swoich szkoleniowców, którzy sprawowali rządy wiele lat jak Daniel Costantini czy Claude Onesta. Tałant Dujszebajew będzie 12 selekcjonerem „Trójkolorowych” i dopiero drugim zagranicznym. Na mistrzostwach świata w 1958 prowadził ich Niemiec Bernhard Kempa.
W ostatnich latach Tałant Dujszebajew regularnie otrzymywał propozycje od innych federacji. Niektóre bardzo intratne. Odrzucał je, ale nie na co dzień otrzymuje się szansę przejęcia kadry z takim potencjałem jak Francja.
– To olbrzymia nobilitacja dla trenera, ale również dla klubu. To docenienie jego warsztatu i tego, jak bardzo jest ceniony w świecie piłki. Nie na co dzień zdarza się, że reprezentacja, która co roku ma ambicje wygrywania największych turniejów, sięga po trenera, który na co dzień nie pracuje w danym kraju. Mamy w Kielcach olbrzymie szczęście, że mamy na ławce człowieka, który jest uznawany za fachowca najwyższych lotów. Tałant Dujszebajew cieszy się olbrzymim szacunkiem na świecie. W tym wszystkim swoją rolę odegrała też dobra opinia francuskich zawodników, z którymi Tałant współpracuje albo współpracował w przeszłości – mówi Paweł Papaj, p.o. prezesa kieleckiego klubu.
Tałant Dujszebajew miał w kontrakcie możliwość współdzielenia pracy w klubie z prowadzeniem reprezentacji. Mimo tego, poprosił o zgodę.
– To taka oferta, której się nie odrzuca. Kiedy Tałant zapytał się mnie o zgodę i konsultował, to pomyślałem: komu jak komu, ale nie można odmówić Francji. Trener też dał nam zapewnienie, że praca w klubie jest dla niego najważniejsza i dalej będzie poświęcał mu maksymalną uwagę. Drużyna nie ucierpi w żaden sposób – wyjaśnia Paweł Papaj.
Industria Kielce i Tałant Dujszebajew rozpoczęli już rozmowy o przesłużeniu kontraktu, który wygasa 30 czerwca 2027 roku. Szkoleniowiec przyznaje, że w stolicy Świętokrzyskiego chce zakończyć karierę – w wieku 67 lat w 2035 roku.
Tałant Dujszebajew zadebiutuje na ławce trenerskiej Francji 19 marca, kiedy „Trójkolorowi” rozegrają sparing z Hiszpanią w Le Mans. Rewanżowy pojedynek odbędzie się trzy dni później w Ciudad Real. Z tamtejszą federacją podpisał umowę do 31 sierpnia 2028 roku, która zostanie automatycznie przedłużona do mistrzostw świata 2029, jeśli jego podopieczni awansują na igrzyska olimpijskie w Los Angeles.







