Po Legionowie: Druga połowa pokazała, jak możemy grać w obronie - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Po Legionowie: Druga połowa pokazała, jak możemy grać w obronie

Przeczytaj także

Industria Kielce zanotowała szóste zwycięstwo w LOTTO Superlidze. W sobotę, w ostatnim sprawdzianie przed powrotem do zmagań w Lidze Mistrzów, pokonała Zepter KPR Legionowo 33:22. – Na początku mieliśmy małe problemy, by wejść w dobre tory i odskoczyć na kilka bramek przewagi – przyznał Marcel Latosiński, lewoskrzydłowy Industrii Kielce.

Drużyna z Legionowa, prowadzona przez doskonale znanego w Kielcach Tomasza Strzębałę, nie zamierzała tanio sprzedawać skóry. Od początku grała twardo w obronie, do tego dobrze wychodziły jej zagrywki przygotowane pod Kielce. Z biegiem czasu, podopieczni Krzysztofa Lijewskiego zaczęli grać lepiej w ataku. W drugiej części praktycznie zamurowali dostęp do swojej bramki. Duża w tym zasługa Dejana Milosavljeva. – Cieszy kolejne zwycięstwo, zależało nam na tym, aby zakończyć ten tydzień zwycięstwem. Po pierwszej połowie mogliśmy być nieco bardziej zadowoleni z ataku. Natomiast w obronie były sytuacje, które wymagały korekty. Z kolei druga połowa pokazała, że, z tak walecznym zespołem jak Zepter KPR Legionowo, możemy stracić tylko siedem bramek – wyjaśniał Kamil Siedlarz, drugi trener mistrza Polski.

W sobotę do gry po przerwie spowodowanej urazem kolana wrócił Michał Olejniczak. – Dostał tyle minut, ile przewidzieliśmy. Cieszymy się, że jest już gotowy do gry. Wykazywał dużą ochotę do gry, a bramki w jego wykonaniu z czasem przyjdą – przekonywał asystent Krzysztofa Lijewskiego.

Z postawy swojej drużyny mógł być zadowolony Tomasz Strząbała. Wcześniej Zepter KPR wysoko zawiesił poprzeczkę Orlenowi Wiśle Płock i zaliczył swoje najlepsze otwarcie od momentu powrotu do elity. – Chcieliśmy zagrać jak najlepiej. Byliśmy przygotowani na pewne zagrywki gospodarzy, byliśmy dobrze ustawieni, ale że wykonują je bardzo dobrzy gracze, to i tak traciliśmy bramki. W drugiej połowie przeciwnicy już dobrze reagowali na nasze zagrywki i zemściły się niewykorzystane sytuacje. Gdybyśmy mieli lepszą skuteczność, to byłbym zadowolony z tego meczu – wyjaśniał Tomasz Strząbała.

W środę Industria Kielce podejmie u siebie Magdeburg (godz. 20.45).

.

Przeczytaj także