Sićko uszkodził palec. Na szczęście w lewej ręce - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Sićko uszkodził palec. Na szczęście w lewej ręce

Przeczytaj także

Industria Kielce udanie zakończyła ligowy maraton lutowo-marcowych spotkań. W niedzielę pokonała w Hali Legionów KGHM Chrobrego Głogów 37:25. –  Przed meczem każdy dopisywał nam już trzy punkty, ale trzeba je było wyszarpać – powiedział Krzysztof Lijewski, drugi trener kieleckiego zespołu.

Przez 22. minuty spotkanie było wyrównane. Ambitni goście grali odważnie, stali mocno w obronie. Kiedy podopieczni Tałanta Dujszebajewa wrzucili wyższy bieg, to szybko odskoczyli na kilka bramek. –  Spotkanie na pewno nie było zbyt intensywne. W ostatnich meczach na pewno byliśmy dynamiczniejsi, teraz widać już to zmęczenie w zawodnikach. W lutym weszliśmy na bardzo wysokie obroty, w tym roku nie przegraliśmy meczu, bo nawet w Płocku w regulaminowym czasie był remis. Ten okres kosztował nas wiele energii, ale nie przeszkodziło nam to wykonać zadania. Mieliśmy lepsze i gorsze momenty – wyjaśniał asystent Tałanta Dujszebajewa.

W drugiej części miejscowi mieli wszystko pod kontrolą. Gdyby mieli lepiej ustawione celowniki, to wynik mógł być jeszcze wyższy. – Zagraliśmy bardziej dynamicznie w obronie, wyprowadziliśmy kilka kontrataków i utrzymywać bezpieczną przewagę. W pierwszej z kolei zabrakło agresji w defensywie, goście, gdy dochodzili do sytuacji rzutowych, to zamieniali je na bramki. Udało nam się ograniczyć przeciwnikowi kontrataki, bo zdobyli z tego elementu tylko jedną bramkę. Teraz przed częścią zawodników czas na zgrupowanie reprezentacji, a dla tych, którzy zostają w klubie moment odpoczynku i leczenie mikrourazów – wyjaśniał Krzysztof Lijewski.

Mecz z urazem palca serdecznego lewej ręki zakończył Szymon Sićko. –Prawdopodobnie mam zerwane więzadło. Ból był duży i palec nie wyglądał dobrze. W poniedziałek przejdę szczegółowe badania. W trakcie przerwy reprezentacyjnej będę miał czas, by ją leczyć. Na szczęście to palec lewej ręki, zrobię wszystko, by być gotowym na mecz z Szeged – tłumaczył lewy rozegrywający.

Podczas najbliższej przerwy rehabilitować będą się Alex i Daniel Dujszebajewowie. Drugi z nich powinien być gotowy na dwumecz 1/8 finału Ligi Mistrzów. Być może na rewanż wyrobi się kapitan zespołu.

Na zgrupowanie reprezentacji Polski jedzie Arkadiusz Moryto, który ostatnio skręcił staw skokowy. Jego występ w dwumeczu eliminacji mistrzostw świata z Łotwą stoi jednak pod znakiem zapytania, dlatego selekcjoner Jota Gonzalez dowołał Jakuba Szyszkę z Orlen Wisły Płock.

– Arek przejdzie dodatkowe badania podczas zgrupowania. Tam będzie podjęta decyzja odnośnie do sposobu leczenia, i czy będzie mógł zagrać – zakończył Krzysztof Lijewski.

Przeczytaj także