Olejniczak: Nie ma żadnego hurraoptymizmu i wielkiej radości, jest pełne skupienie i koncentracja na celu - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Olejniczak: Nie ma żadnego hurraoptymizmu i wielkiej radości, jest pełne skupienie i koncentracja na celu

Przeczytaj także

Polscy szczypiorniści zrobili pierwszy, bardzo ważny krok w stronę awansu na przyszłoroczne mistrzostwa świata. W środę pokonali na wyjeździe Austrię 26:25. – Popełnimy bardzo duży błąd, kiedy pomyślimy, że mamy przewagę – mówi Michał Olejniczak, rozgrywający „biało-czerwonych”.

Podopieczni Joty Gonzaleza nie podchodzili do dwumeczu w roli faworyta. W pierwszym spotkaniu zaprezentowali jednak bardzo dobrą grę w obronie. W ataku pojawiły się błędy i nieskuteczność, ale udało im się wypracować minimalną zaliczkę. – Myślę, że na początku meczu nasza obrona pracowała naprawdę dobrze. Austriacy musieli grać 7 na 6. Wiedzieliśmy, że potrafią tak grać i są naprawdę dobrzy w takiej grze, a mimo to trudno nam było sobie poradzić z tą sytuacją – mówi Jota Gonzalez, selekcjoner reprezentacji Polski.

„Biało-czerwoni” prowadzili przez większość spotkania. Momentami nawet czterema bramkami. – Tak było już w drugiej połowie, ale dostaliśmy dwie dwuminutowe kary z rzędu. W ten sposób rywale zmniejszyli straty. Myślę, że mogliśmy uzyskać jeszcze lepszy wynik. Austria to świetna drużyna i na razie nic nie jest przesądzone. Myślę, że kolejny mecz będzie dla nas naprawdę trudny. Oni będą się do niego dobrze przygotowywać, tak jak my. Musimy poprawić błędy, bo oni zrobią to samo. Musimy znów dać z siebie wszystko i walczyć. Jestem naprawdę dumny z zawodników, bo starali się dać z siebie wszystko. Oczywiście popełniliśmy błędy, ale wynik pozwala nam myśleć o awansie. Wszystko rozstrzygnie się w Polsce. Musimy wprowadzić pewne zmiany w naszym systemie i nie mamy na to dużo czasu. Jestem nieco zaniepokojony stanem zdrowia Andrzeja Widomskiego, ale musimy poczekać na diagnozę – wyjaśniał trener z Hiszpanii.

Ważnym ogniwem kadry był Michał Olejniczak, który dobrze pracował na pozycji numer dwa w obronie. Często grał w ataku u boku Piotra Jędraszczyka. – To na pewno fajna sprawa, że wygraliśmy, aczkolwiek to jest dopiero pierwsza połowa tej rywalizacji. Ten mecz trwa 120 minut i teraz musimy po prostu wygrać kolejny mecz. Nie możemy myśleć o tym, że jest jakaś zaliczka. Niezależnie od tego, czy jest, czy jej nie ma, to musimy po prostu wygrać kolejny mecz i na tym się skupiamy. Popełnimy bardzo duży błąd, kiedy pomyślimy, że mamy przewagę. Nie ma żadnego hurraoptymizmu i wielkiej radości, jest pełne skupienie i koncentracja na celu. Teraz przed nami szybka analiza wideo, powrót do Polski i koncentracja. Wszystko mamy w naszych rękach. Mając wsparcie naszych kibiców, awans jest blisko, ale musimy zachować chłodne głowy i walczyć dalej – powiedział rozgrywający Industrii Kielce.

Niedzielny rewanż z Austrią w Olsztynie rozpocznie się o godz. 15.

fot. Eva Manhart / Austrian Handball Federation

Przeczytaj także