Czy Kielce wybudują spalarnię odpadów? Agata Wojda, prezydent Kielc przyznaje, że prowadzone są „bardzo wstępne rozmowy” z inwestorami działającymi w branży ciepłowniczej. Przypomniała również, że rozważane jest m.in. wejście kapitałowe innego podmiotu do MPEC i że planowana jest wycena spółki. Ta może kosztować, w zależności od wybranej metody, od 60 do 180 tys. zł, a postępowanie powinno zostać ogłoszone do końca czerwca.
Dyskusja na temat Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej odbyła się podczas czerwcowej sesji Rady Miasta. Agata Wojda, prezydent Kielc, stwierdziła, że miasto nie planuje „wyrywkowego procesu komercjalizacji, prywatyzacji miejskiej spółki komunalnej”. Zaznaczyła jednocześnie, że miasto chce się przygotować na problemy dotyczące infrastruktury krytycznej, które mogą wystąpić w ciągu najbliższych lat.
– Są sieci, które mają kilkadziesiąt lat. Są sieci, które są robione w nowym standardzie. Drugi element dotyczy potrzeby rozbudowy sieci ciepłowniczej. To jest mocno skorelowane z tym, o czym dzisiaj rozmawiamy. A więc z planem ogólnym, wyznaczaniem nowych terenów inwestycyjnych, mocną rozbudową w przypadku inwestycji deweloperskich, podłączaniu budynków instytucji publicznych – powiedziała Agata Wojda.
Dodała, że w MPEC są również rozważania na temat źródeł ciepła mających mniejszą siłę, jednak rozproszonych na terenie miasta. – W kontekście tego, co się dzieje na świecie. Wiemy, że jedno skoncentrowane źródło jest czymś bardzo ryzykownym, gdy mówimy o infrastrukturze krytycznej – zaznaczyła prezydent Kielc.
– To wszystko związane jest z podstawowymi aspektami, jakimi są niezbędne środki finansowe – podkreśliła.
Pomysł na stworzenie spalarni odpadów
Prezydent przyznała również, że jednym z pomysłów jest inwestycja pozwalająca uzyskiwać energię, przy jednoczesnym przekształcaniu odpadów.
– Do tego potrzebne są duże partnerstwa, potrzebne są środki zewnętrzne, a także gotowość miasta. Z perspektywy Kielc nie ukrywamy, że połączenie dwóch elementów (przekształcanie odpadów i działania MPEC – dop. red.) jest rozwiązaniem strategicznie sensownym. Nie ukrywamy więc, że prowadzimy różnego rodzaju bardzo wstępne rozmowy z partnerami, którzy działają w branży ciepłowniczej, ale są też zainteresowani obszarem budowy spalarni – przekazała Agata Wojda.
Zaznaczyła, że Kielce interesuje spalarnia, która pomogłaby w pozbywaniu się wszystkich frakcji odpadów komunalnych. – W przypadku spalarni odbyło się już kilka spotkań z prywatnymi partnerami. Rozmawiamy z jednym przedstawicielem i jedną firmą doradczą. Nawet w ostatnich tygodniach podpisaliśmy NDA (Non-Disclosure Agreement – dop. red), aby móc zapoznać się, jaki to jest faktycznie potencjalny inwestor i partner prywatny, żeby rozmawiać o tych dwóch elementach – przekazała.
Zaznaczyła, że „w orbicie zainteresowań” jest także PGE (Polska Grupa Energetyczna).
– PGE, które jest istotnym elementem całego systemu infrastruktury krytycznej, ale też jest zainteresowane budową spalarni. Być może nie w takim zakresie, jaki jest najlepszym potencjałem dla interesu miasta. Padają zaś deklaracje we wstępnym aspekcie. Oczywiście gdy mówimy o połączeniu dwóch potencjałów, to dopuszczamy możliwość, że ktoś wejdzie kapitałowo w spółkę MPEC. To może być podniesienie kapitału, to może być sprzedaż części udziałów. Są różne możliwości, które możemy tutaj zastosować – dodała.
Będzie wycena spółki
Agata Wojda przypomniała, że miasto dąży do stworzenia wyceny MPEC.
– Wycena spółki jest rzeczą standardową, potrzebną do wielu elementów. Na przykład do planowania inwestycji z udziałem środków zewnętrznych. Wycena spółki jest często potrzebna także do procesu uzyskiwania kredytu komercyjnego. Targi Kielce budują nową halę wystawienniczą. Zaciągało kredyt komercyjny i do tego kroku potrzebna była aktualna wycena spółki. Zlecanie wyceny spółki nie jest żadną sensacją, nie jest działaniem, które ma ukryć nikczemne plany – przekazała prezydent Kielc.
Arkadiusz Ponikowski, prezes MPEC uzupełnił, że trwają działania dotyczące rozpoznania rynku w kwestii wyceny. Szacuje się, że może ona kosztować od 60 do 180 tysięcy złotych, w zależności od przyjętej metody.
– Ta może być odtworzeniowa, wskaźnikowa. Metoda może być materiałowa. Im rzetelniej wyceniamy spółkę, tym cena jest wyższa. Jeżeli wybierzemy najprostszy sposób i nie zażyczymy sobie, żeby wśród wyceniającego byli odpowiedni rzeczoznawcy, to wiadomo, że cena spółki będzie „skażona”. My chcemy dopełnić wszelkich formalności, żeby wycena była zrobiona w sposób prawidłowy – wskazał
Zaznaczył, że przygotowując odpowiedni opis przedmiotu zamówienia, MPEC będzie „rozmawiać z wieloma potencjalnymi firmami, które takie wyceny opracowują, aby przygotować sposób wyłonienia wykonawcy w jak najbardziej rygorystyczny sposób i żeby ostatecznie wszystkie elementy systemu zostały prawidłowo wycenione”.
– Postępowanie będzie otwarte. Robimy to na podstawie regulaminu spółki. Myślę, że do końca czerwca ogłosimy postępowanie i będziemy starali się wyłonić wykonawcę. Jak długo będzie to trwało? Sprawdzaliśmy rynek i prawidłowa realizacja będzie trwała od dwóch do czterech miesięcy. Zakładamy, że po wakacjach, może w okresie września czynność zostanie zakończona – zaznaczył.








