Kielecka Rada Miasta wygasiła mandat radnego Dariusza Gacka - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Kielecka Rada Miasta wygasiła mandat radnego Dariusza Gacka

Przeczytaj także

Uchwałę o stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu radnego Dariusza Gacka podjęli w czwartek kieleccy radni w związku z jego zatrudnieniem w spółce należącej do miasta. Za przyjęciem dokumentu głosowało 11 osób, przeciw było 9. Gacek uważa decyzję za polityczną i zapowiada skargę do sądu.

Gacek ocenił decyzję radnych jako „pewne kuriozum”. Wskazał, że projekt uchwały miał negatywną opinię miejskich prawników. Według radnego z opinii tej wynika wysokie ryzyko uchylenia uchwały przez wojewodę albo sąd.

Radny oświadczył, że w związku ze swoim zatrudnieniem nie złamał prawa. Decyzję o stwierdzeniu wygaśnięcia mandatu określił jako „czysto polityczną” i dopatrywał się w działaniach przewodniczącego rady Macieja Jakubczyka osobistej zemsty.

– Ja kiedyś swego czasu nie poparłem obecnego przewodniczącego na tę funkcję (…) No i to taka jego mała zemsta w moją stronę – powiedział Gacek.

Decyzja rady nie oznacza jeszcze automatycznego zakończenia wykonywania mandatu. Radny przekonywał, że pozostanie członkiem rady do czasu prawomocnego zakończenia ewentualnego postępowania sądowego. Wyraził także nadzieję, że uchwałę uchyli wojewoda, który w ramach nadzoru bada zgodność z prawem uchwał samorządowych. Od uchwały radnemu przysługuje skarga do sądu administracyjnego. Gacek zapowiedział, że skorzysta z tej możliwości.

Za uchwałą głosowało 11 radnych z klubu PiS oraz niezrzeszeni Maciej Jakubczyk i Maciej Bursztein. Przeciw było 9 radnych KO. W głosowaniu udziału nie wzięli Jarosław Karyś, Anna Mazur-Kałuża, Natalia Rajtar i Kamila Wojda-Misiuda. Głosu nie oddał również Gacek.

Sprawa ma związek z zatrudnieniem Gacka w Przedsiębiorstwie Gospodarki Odpadami w Promniku. To spółka w 100 proc. należąca do miasta Kielce. Radny objął tam stanowisko specjalisty ds. edukacji ekologicznej i marketingu. Informacja o jego zatrudnieniu pojawiła się publicznie w marcu br.

Sytuacja wywołała skutki polityczne w kieleckim samorządzie. Przewodniczący klubu radnych „Perspektywy” Maciej Bursztein zdecydował o rozwiązaniu klubu, uznając łączenie mandatu z pracą w miejskiej spółce za budzące wątpliwości etyczne i podważające zaufanie mieszkańców do samorządu. Formalny wniosek o wygaszenie mandatu złożyła społeczniczka Agata Marjańska.

W reakcji na wniosek przewodniczący kieleckiej rady Maciej Jakubczyk zlecił prawnikom przygotowanie analizy dotyczącej tego, czy zatrudnienie radnego w miejskiej spółce skutkuje koniecznością stwierdzenia wygaśnięcia mandatu.

Jakubczyk krytykował sytuację i przypominał, że Gacek jako współtwórca profilu „Scyzoryk się otwiera” przez lata ostro oceniał zatrudnianie osób powiązanych z polityką w miejskich strukturach.

– Wyszliśmy ze strefy komfortu i podjęliśmy uczciwą i słuszną decyzję. Radny nie powinien pracować w spółce miejskiej – mówił w czwartek Jakubczyk.

Gacek odpierał te zarzuty. Tłumaczył, że nie został zatrudniony w miejskiej spółce „po znajomości”, lecz w drodze otwartego konkursu. Podkreślał, że objął stanowisko merytoryczne, a nie kierownicze. Według niego wcześniejsza krytyka dotyczyła stanowisk dyrektorskich obsadzanych bez konkursów. Zapewniał też, że zatrudnienie w PGO nie jest elementem politycznego porozumienia i nie wpłynie na jego głosowania w radzie.

Dariusz Gacek dostał się do Rady Miasta Kielce z listy KWW Przyjazne Kielce Macieja Burszteina. Po rozwiązaniu klubu „Perspektywy” pozostaje radnym niezrzeszonym. (PAP)

Przeczytaj także