Przed startem sezonu Industria Kielce musi radzić sobie z kilkoma problemami kadrowymi. W sobotę zagra o Superpuchar Polski z Orlenem Wisłą Płock. Pod znakiem zapytania w tym meczu stanął występ dwóch kolejnych rozgrywających: Piotra Jędraszczyka i Luki Klaricy.
Krzysztof Lijewski w najbliższych miesiącach nie może liczyć na Arkadiusza Morytę i Szymona Sićkę. Szybciej do gry, bo najpóźniej w październiku, wrócą Michał Olejniczak i Milorad Bakić.
Te absencje to już duży problem, bo Industria Kielce została z jednym nominalnym lewym rozgrywającym – Kiryłem Rabczyńskim. Po ostatnim towarzyskim turnieju w Santander liczebność drugiej linii 21-krotnego mistrza Polski może być jeszcze bardziej okrojona. Już w Hiszpanii problemy z plecami miał Luka Klarica. W marcu tego roku Chorwat przeszedł operację kręgosłupa i dopiero teraz zaczął trenować na pełnych obrotach. – W marcu Luka przeszedł poważny zabieg na kręgosłup. Dopiero wraca do pełni sprawności. Widać u niego duże braki motoryczne. Na tym etapie, jest to normalne. Musimy być uważnie w eksploatacji tego zawodnika na treningach i w meczach. W sparingach nie grał za dużo. Wynika to nie z braku formy, ale dbania o jego zdrowie – wyjaśnia Krzysztof Lijewski, trener kieleckiego klubu.
Podczas ostatniego przedsezonowego sparingu z One Veszprem ucierpiał Piotr Jędraszczyk. Środkowy rozgrywający zderzył się z rywalem. Odczuwa ból w okolicy żeber. Badania nie wykazały złamania, ale zawodnik zmaga się z dyskomfortem. – Czekamy na końcową diagnozę. Mamy jednak nadzieję, że uraz nie jest na tyle poważny, żeby nie zagrać. Na razie trenuje indywidualnie – tłumaczy szkoleniowiec 21-krotnych mistrzów Polski.
Piątkowy mecz w Łodzi rozpocznie się o godz. 19.
fot. Łukasz Rysiak







