Rada Miasta wygasiła mandat radnego Dariusza Gacka. To jednak nie oznacza jeszcze, że Gacek przestał pełnić funkcję radnego. Uchwała Rady Miasta musi się najpierw uprawomocnić a Gacek ma jeszcze możliwość jej zaskarżenia. Jeśli tego nie zrobi, to straci mandat.
Przypomnijmy, że kielecki radny Dariusz Gacek został zatrudniony w spółce powiązanej z miastem, Przedsiębiorstwie Gospodarki Odpadami w Promniku, na stanowisku specjalisty ds. edukacji ekologicznej. Sytuacja ta doprowadziła do rozwiązania klubu Perspektywy. – Nie ma we mnie zgody na to, by łączyć mandat radnego z czerpaniem korzyści ze struktur miejskich – napisał w marcu Maciej Bursztein, lider klubu.
Krytycznie o takiej sytuacji wypowiadał się też Maciej Jakubczyk, przewodniczący Rady Miasta. – On budował swoją pozycję na sprzeciwianiu się „zatrudnianiu znajomych królika”. To było jego główne hasło, które pojawiało się w jego mediach społecznościowych – przekazywał przewodniczący.
Agata Wojda, prezydent Kielc, tłumaczyła naszej redakcji, że poinformowano ją o wyniku postępowania konkursowego w PGO z zapytaniem, czy istnieją jakieś przeciwskazania formalne ze względu na pełnienie przez Dariusza Gacka funkcji radnego. – Według mojej wiedzy nie ma takich przeciwskazań i nie zgłaszałam zastrzeżeń co do rozstrzygnięcia tego konkursu zgodnie z rekomendacjami spółki – napisała.
Sam Dariusz Gacek komentował całą sytuację na swoim profilu „Scyzoryk się otwiera”. – Nadal pozostaję radnym i nadal załatwiam dziesiątki ludzkich spraw. Pracy nikt mi nie załatwił (był publiczny nabór) a i zazdrościć nie ma tak bardzo czego, bo nasz zakład to nie jest fabryką wody kolońskiej ani czekolady – czytamy w mediach społecznościowych.







