Korona Kielce awansowała do drugiej rundy STS Pucharu Polski. W środowy wieczór pokonała na wyjeździe Widzew Łódź 1:0. Bohaterami zostali młodzi zawodnicy „żółto-czerwonych”. Tuż po wprowadzeniu na boisko 18-letni Konrad Ciszek dośrodkował do 20-letniego Daniela Bąka, który strzelił zwycięskiego gola. To siódma wygrana z rzędu „żółto-czerwonych” nad tym rywalem.
Zgodnie z oczekiwaniami, Jacek Zieliński przeprowadził zmianę w bramce. Xaviera Dziekońskiego zastąpił Rafał Mamla. Wśród z zawodników z pola, na ławce usiadł poobijany po meczu z Wisłą Płock Wiktor Długosz. Na prawej obronie zaczął Norbert Barczak, a wyżej Stjepan Davidović.
Korona mogła otworzyć wynik w 5. minucie. Patrik Hellebrand rozegrał akcję na lewą stronę. Tam rozpędził się Marcel Pięczek. Obrońca wyłożył piłkę do Morgana Fassbendera. Niemiec uderzył technicznie. Piłka zmierzała do bramki, ale gospodarzy przed utratą gola ekwilibrystyczną interwencją uchronił Steve Kapuadi.
Widzew był wycofany, oddawał inicjatywę Koronie. W 19. minucie gospodarze zagrozili po dalekim wrzucie z autu. Niefortunnie piłkę bliżej bramki zgrał Mariusz Stępiński. Tam instynktownie uderzył Sebastian Bergier i trafił w słupek. Za kilka chwil z dystansu uderzył Emil Kornvig, ale na posterunku był Rafał Mamla.
Kielczanie przetrwali napór gospodarzy. W 23. minucie wyprowadzili kontratak. Od połowy sam z piłką biegł Kamil Jakubczyk. Tuż przed polem karnym ciałem wyblokował go wracający Mariusz Fornalczyk.
Tuż przed zakończeniem pierwszej połowy z dystansu uderzył Stipe Biuk. Piłka trafiła w słupek, a następnie pod nogi Sebastiana Bergiera. Ten trafił do siatki, ale na szczęście Korony był na spalonym.
W 57. minucie z rzutu wolnego mocno uderzył Sebastian Bergier. Piłka sprawiła sporo problemów Rafałowi Mamli, który szczęśliwie wybił ją na rzut rożny. Po nim znów zakotłowało się w polu karnym. Tuż sprzed linii bramkowej futbolówkę nad poprzeczką przeniósł Mariusz Stępiński.
W 65. minucie z wolnego starał się przymierzyć wprowadzony chwilę wcześniej Karol Świderski. Reprezentant Polski uderzył z lewej nogi, ale minimalnie obok słupka.
W 73. minucie Korona objęła prowadzenie. Bohaterami zostali wprowadzeni chwile wcześniej dwaj młodzi zawodnicy. Na lewej stronie bardzo dobrze zachował się Konrad Ciszek. Wrzucił idealnie na głowę Daniela Bąka, który mocnym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi.
W 80. minucie kunsztem bramkarskim błysnął Rafał Mamla. Najpierw wypiąstkował piłkę po rzucie rożnym. Następnie w kapitalnym stylu wybronił strzał z głowy Yanisa Papanikolaou.
Kielczanie mądrze bronili do końca i grają dalej w STS Pucharze Polski. W sobotę w meczu ligowym zagrają u siebie z Wisłą Kraków.
Widzew Łódź – Korona Kielce 0:1
Bramki: Bąk 73’
Widzew: Ilić – Krajewski, Wiśniewski, Kapuadi, Garcia – Biuk (64’ Świderski), Selahi (64’ Papanikolaou), Fran Alvarez, Kornvig (81’ Males), Fornalczyk – Bergier
Korona: Mamla – Barczak, Rubezić, Mosór, Pięczek (71’ Matuszewski)– Jakubczyk, Hellebrand, Remacle (60’ Lingr) – Davidović (71’ Ciszek), Stępiński (71’ Bąk), Fassbender (81’ Soteriou)
fot. Łukasz Rysiak







