Piłkarze ręczni Industrii w 4. kolejce Ligi Mistrzów zmierza się w środę w Niemczech z SC Magdeburg. Mimo kontuzji i porażki w pierwszym meczu Kielczanie zamierzają walczyć o pełną pulę. – Jedziemy po zwycięstwo – zapowiedział rozgrywający Michał Olejniczak.
W ubiegłym tygodniu mistrzowie Niemiec wygrali w kieleckiej Hali Legionów 35:30 i w rewanżu u siebie ponownie będą faworytem. Trudną sytuację Kielczan potęguje wąska kadra – z powodu kontuzji wykluczeni z gry są Milorad Bakić, Arkadiusz Moryto, Luka Klarica oraz Szymon Sićko.
Mimo osłabienia i wyczerpującego maratonu meczowego — trzy spotkania w siedem dni — zawodnicy i sztab szkoleniowy Industrii zapewniają, że do Niemiec jadą po pełną pulę. Ważnym atutem kieleckiego zespołu w rewanżu ma być powracający po kontuzji kolana rozgrywający Michał Olejniczak. Zawodnik ma już za sobą udany występ w rozgrywkach ekstraklasy w Mielcu. – Jestem gotowy. Nie wiem jeszcze, w jakim wymiarze czasu, natomiast dopóki tylko będę miał tlen, będę miał siły, jestem do dyspozycji trenera i gdzie mnie nie postawi, tam będę pokazywał, że potrafię grać – zadeklarował Olejniczak.
Pytany o sposób na powstrzymanie bramkostrzelnego trio rozgrywających Magdeburga (Omar Magnusson, Gisli Kristjansson, Felix Claar), Olejniczak wskazuje na konieczność uszczelnienia defensywy. – Zdecydowanie bardziej szczelna obrona pozwoli nam uniknąć penetracji jeden na jeden w centralnym sektorze obrony. W takim meczu nie ma miejsca na ani nieskuteczność, ani na popełnianie błędów. Jedziemy po zwycięstwo i nie ma o czym gadać. Chcę wygrać ten mecz. Zależy mi na tym i jako drużyna też musimy mieć to w głowie – podkreślił zawodnik drużyny ze stolicy regionu świętokrzyskiego.
Olejniczak dodał, że wygrana na gorącym terenie w Niemczech „smakowałaby wyjątkowo słodko”.
Drugi trener Industrii Kamil Siedlarz zaznaczył, że kluczem do sukcesu będzie perfekcyjna realizacja założeń taktycznych i konsekwencja przez pełne 60 minut.
– Na pewno musimy zagrać perfekcyjny mecz. Z takim rywalem, jak Magdeburg nie możemy sobie pozwolić na chwilę przestoju i proste błędy. Widzieliśmy w ostatnim meczu, że taki zespół, jak Magdeburg, wykorzystuje wszystko, co tylko jest na boisku – wskazał asystent Krzysztofa Lijewskiego.
Szkoleniowiec zwrócił uwagę, że przy tak obciążonym składzie rotacja i pomoc ze strony powracającego Olejniczaka w defensywie będą niezwykle istotne.
– Jeśli Michał będzie na siłach, to oczywiście możemy się go spodziewać na boisku. Jest jednym z najlepszych obrońców, ale musimy mu też dać czas, aby wrócił do pełnej dyspozycji – zaznaczył drugi trener Industrii.
Siedlarz podsumował, że choć Magdeburg nie przegrał w swojej hali od marca, to kielecka drużyna nie ma nic do stracenia i powalczy o cenny komplet punktów.
Środowe spotkanie SC Magdeburg z Industrią Kielce rozpocznie się w Niemczech o godz. 18.45.








