Kolendowicz: Korona i ja mamy duże ambicje. Cieszę się, że spotykamy się w tym miejscu - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Kolendowicz: Korona i ja mamy duże ambicje. Cieszę się, że spotykamy się w tym miejscu

Przeczytaj także

Po 20 latach Robert Kolendowicz wrócił do Korony Kielce. Tym razem w roli pierwszego trenera. – Korona to klub, który ma duże ambicje. Też jestem człowiekiem, który ma duże ambicje. Cieszę się, że spotykamy się w takim momencie – wyjaśnia 46-letni szkoleniowiec.

Robert Kolendowicz wraca na ławkę po 13 miesiącach od rozstania  z Pogonią Szczecin, którą doprowadził m.in. do czwartego miejsca w PKO BP Ekstraklasie i finału Pucharu Polski. W poniedziałek Korona odsunęła od obowiązków Jacka Zielińskiego. Kilka godzin później zaczęła rozmowy z jego następcą. Te i ustalanie kontraktu miały ekspresowe tempo. – O dołączeniu do Korony przekonała mnie wizja i chęć budowania w Kielcach czegoś fajnego. Ten zespół rośnie, został wzmocniony. Właściciel i dyrektor sportowy wykonali bardzo dobrą pracę, aby sprowadzić tak wartościowych zawodników. Przez to są duże ambicje. Jako trener chce rozwijać zespół i wygrywać – wyjaśnia Robert Kolendowicz.

46-latek rozpoczyna pracę po wysokiej porażce w Poznaniu. W sobotę Korona zagra przed włąsną publicznością z GKS-em Katowice. – Na teraz mamy kilka tematów, z którymi musimy zadziałać już do soboty, aby nasze działania boiskowe były lepsze. Musimy popracować nad defensywą. Widzieliśmy, że w niektórych momentach były bardzo duże rezerwy. Chcę, aby każdy zawodnik był gotowy. Nie ma graczy pierwszej jedenastki. Jest zespół, w którym każdy jest ważny. Chcę budować kolektyw, a odpowiedzialność za wynik ma brać każdy – tłumaczy były szkoleniowiec Pogoni.

Korona nie zmieni systemu, bo Robert Kolendowicz również preferuje 4-4-3. W Szczecinie raczej stawiał na ofensywną grę. – Chciałbym wygrywać mecze. Drużyna ma być skuteczna w każdej fazie gry. To jest potrzebne na długim dystansie. Nie może być dysproporcji w poszczególnych fragmentach meczów. To jest zadanie moje i sztabu, aby przygotować zawodników, aby byli jakościowi w momentach z piłką, bez niej, w fazach przejściowych i przy stałych fragmentach. Musimy zachowywać zdrowy balans – nie ukrywa.

Robert Kolendowicz wraca na ławkę po długiej przerwie. Ostatnio często udzielał się jako ekspert telewizyjny. Jeszcze w poniedziałkowy wieczór uczestniczył w programie TVP Sport.

– Przez te 13 miesięcy nie narzekałem na nudę, ale tęskniłem za taką pracą. Fajnie jest mieć moment na refleksję i analizę. Wykorzystałem go też na samorozwój. Teraz czekam z niecierpliwością na następne treningi i mecz. To coś co uwielbiam i kocham. Bardzo przyjemnie jest spędzać czas w domu z rodziną, ale równie fajnie jest na boisku – mówi 46-latek.

Robert Kolendowicz złożył podpis pod umową do końca sezonu, która zawiera opcję przedłużenia o dwa lata.

Przeczytaj także