Premier Donald Tusk powiedział w piątek, że nie widzi żadnego problemu, żeby natychmiast wrócić do projektu autorstwa PSL znoszącego dwukadencyjność. – Wróćmy jak najszybciej do tego i przegłosujmy to jeszcze raz – dodał.
Sejm odrzucił w czwartek projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego autorstwa PSL, której głównym założeniem było zniesienie limitu dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Za przyjęciem noweli głosowało 213 posłów, przeciw 215, a 9 wstrzymało się od głosu.
Premier powiedział w piątek dziennikarzom, którzy towarzyszą mu podczas wizyty w Indiach, że „nie widzi żadnego problemu w tym, żeby natychmiast wrócić do tego projektu (PSL)”. – Bo jeśli tylko techniczne względy zadecydowały, że zabrakło kilku głosów, (…) to wróćmy jak najszybciej do tego i przegłosujmy to jeszcze raz – podkreślił.
Tusk został także zapytany o czwartkową wypowiedź szefa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, który stwierdził, że do przegłosowania nowelizacji zabrakło kilku głosów m.in. premiera i ministra finansów.
Tusk zauważył, że lider ludowców włożył dużo pracy i był bardzo przywiązany do projektu ws. dwukadencyjności.
– Natomiast wszyscy wiedzieli od wielu, wielu tygodni, że ja tego dnia, wspólnie z ministrem finansów, będę w Indiach. (…). Dzień wcześniej uczestniczyłem w głosowaniu. Bardzo mi zależało, żeby być na głosowaniach aborcyjnych. Nie wiem, dlaczego to głosowanie (ws. dwukadencyjności) nie odbyło się tego samego dnia, kiedy byliśmy w komplecie – podkreślił premier.
Zgodnie z informacją umieszczoną na stronie Sejmu za nowelizacją było 145 posłów KO, a czterech posłów tego klubu było przeciw. Nowelizację poparli jednogłośnie wszyscy biorący udział w głosowaniu posłowie PSL, czyli 31.
Przeciwni projektowi nowelizacji byli wszyscy biorący udział w głosowaniu posłowie PiS – 141 oraz klubu Rozwój Plus – 39.
Klub Lewicy był podzielony, 12 posłów tej formacji było za nowelą, sześciu przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.
Również w klubie Konfederacji głosy były podzielone – „za” było pięciu posłów, „przeciw” – siedmiu, a czterech wstrzymało się od głosu.
Spośród posłów Centrum 12 osób było za nowelizacją, a dwóch przeciw. Sześciu posłów Polski 2050 poparło zmianę przepisów, trzech było przeciw, również trzech wstrzymało się od głosu. Wśród posłów niezrzeszonych jeden był „za”, czterech „przeciw”, jeden wstrzymał się od głosu.
Jeden poseł koła Demokracja Bezpośrednia opowiedział się za przyjęciem noweli Kodeksu wyborczego, a trzech polityków tej formacji było przeciw. Przeciw przyjęciu noweli było też czterech posłów koła Razem, a także dwóch Konfederacji Korony Polskiej.
Projekt nowelizacji Kodeksu wyborczego trafił do Sejmu w lipcu 2025 r. z inicjatywy PSL. Przewidywał on zniesienie zasady, według której wójtem, burmistrzem czy prezydentem miasta można być tylko przez dwie kadencje.
W projekcie zaproponowano także likwidację zakazu startu przez kandydata na wójta, burmistrza, prezydenta miasta w wyborach do rady powiatu i do sejmiku województwa.
Dwukadencyjność organów wykonawczych gmin, połączona z wydłużeniem jednej kadencji do 5 lat, została wprowadzona w 2018 r.; od tej pory sprzeciwia jej się m.in. środowisko ludowców.(PAP)








