Autobusy jadą na Ukrainę. "Odpowiednio oznaczone autobusy wczoraj zostały załadowane na lory" - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Autobusy jadą na Ukrainę. „Odpowiednio oznaczone autobusy wczoraj zostały załadowane na lory”

Przeczytaj także

Fot. Radek Wiśniewski/Fundacja Sikorki na Ukrainie.

15 używanych kieleckich autobusów zmierza do ukraińskiej Winnicy. Jeszcze w sierpniu fundacja Sikorki na Ukrainie podpisała umowę z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych w sprawie transportu pojazdów. O tym, że transport się rozpoczął poinformował w środę 16 września jeden z pomysłodawców zbiórki na zakup autobusów.

Jak poinformowano na profilu Radka Wiśniewskiego w serwisie Facebook, zbiórka przyniosła ponad 624 tysiące złotych od 7189 osób.

– Oczywiście zebranie pieniędzy to był dopiero początek. Potem trzeba było stawać do licytacji i poszczególne egzemplarze licytować, a zanim się licytowało trzeba było wspólnie z kierowcami z Winnicy poszczególne sztuki zbadać, obejrzeć, żeby kupić takie, które naprawdę posłużą, a nie, że się rozpadną po dwóch kursach – czytamy we wpisie w mediach społecznościowych.

Podkreślono, że do licytacji nie stanął nikt poza fundacją Sikorki na Ukrainie. – Potem trzeba było autobusy wyszykować do drogi w tym wyposażyć je w nowe akumulatory, gaśnice. No a potem ustawić transport, bo te autobusy raczej nie powinny szusować drogami w konwoju. – podkreślono.

Dalej czytamy, że odpowiednio oznakowane autobusy zostały załadowane na platformy transportowe i wyruszyły do ukraińskiej Winnicy.

Spór w samorządzie przyczyną powstania zbiórki

Warto przypomnieć, że w czerwcu zarzewiem konfliktu w kieleckim samorządzie stała się sprawa przekazania bezpłatnie 15 wysłużonych autobusów marki Solaris dla Winnicy. Ostatecznie mer ukraińskiego i partnerskiego dla Kielc miasta wycofał się ze swojej prośby, „aby kwestia pomocy humanitarnej nie stała się częścią politycznych dyskusji i nie wpływała na wieloletnie partnerskie relacje między naszymi wspólnotami”.

Prezydent Agata Wojda ostro wtedy skrytykowała radnych opozycji, Marcina Stępniewskiego i Macieja Jakubczyka, zarzucając im szerzenie niepełnych informacji i budowanie atmosfery strachu oraz pogardy. Marcin Stępniewski z PiS uznał z kolei wycofanie wniosku za sukces presji radnych i mieszkańców, którzy sprzeciwili się przekazywaniu majątku w obliczu trudnych relacji historycznych.

Konflikt doprowadził jednak do zbiórki „Autobusy dla Winnicy. Politycy blokują, my jedziemy dalej”, założonej przez wspomnianą fundację. Celem był właśnie zakup wspomnianych 15 autobusów i wysłanie ich do Winnicy.

Przeczytaj także