Autor "Nieba Kielc" chce, aby lustro pozostało zniszczone - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Autor „Nieba Kielc” chce, aby lustro pozostało zniszczone

Przeczytaj także

Po odpowiednim zabezpieczeniu, „Niebo Kielc” powinno zachować rozbitą powierzchnię. To zdanie Marka Cecuły, autora instalacji, która od ponad roku znajduje się na Placu Najświętszej Maryi Panny w Kielcach. – Uznaję obecny stan pracy za podstawę świadomego rozwinięcia jej koncepcji artystycznej – czytamy w opublikowanym na Facebooku stanowisku.

Przypomnijmy, że w czwartek 8 października do policji wpłynęło zawiadomienie dotyczące rozbicia „Nieba Kielc”. Chodzi o instalację cenionego na świecie artysty Marka Cecuły. Lustro mieści się przy Bazylice Katedralnej w Kielcach i zdobyło popularność w Polsce. Przyczyniła się do tego cena przedsięwzięcia wynosząca 86 800 zł.

Jeszcze 20 października informowaliśmy, że policja prowadzi czynności zmierzające do ustalenia, kto zniszczył Niebo Kielc. Jak przekazywano, prace skupiały się wtedy przede wszystkim na analizie monitoringu. Rzecznik prasowy KMP w Kielcach podkreślał, że sprawdzano materiał nie tylko z kamery będącej najbliższej instalacji, ale też z urządzeń znajdujących się w okolicy. Musi zostać sprawdzony także zapis sprzed otrzymania zgłoszenia o zniszczeniu.

Projekt został sfinansowany z dwóch źródeł: dotacji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach programu CRP Orońsko w kwocie 77 800 zł brutto oraz wkładu własnego BWA w wysokości 9 000 zł brutto.

Autor chce, aby lustro pozostało rozbite

W piątek 6 listopada Marek Cecuła opublikował na Facebooku stanowisko w sprawie „zachowania instalacji Niebo Kielc w zmienionej formie”. Uzasadnienie skierowane jest zarówno do odbiorców instalacji, jak i Biura Wystaw Artystycznych oraz instytucji finansującej projekt.

– Jako autor instalacji „Niebo Kielc” zwracam się z prośbą o wyrażenie zgody na pozostawienie jej w dotychczasowym miejscu z zachowaniem rozbitej powierzchni lustra, po odpowiednim zabezpieczeniu i opatrzeniu informacją wyjaśniającą moją decyzję. Uznaję obecny stan pracy za podstawę świadomego rozwinięcia jej koncepcji artystycznej. Wnioskuję o akceptację tej zmiany jako dalszego etapu istnienia dzieła w przestrzeni publicznej. – przekazał Marek Cecuła.

Autor napisał również, że rozbite lustro ujawniło „nowy, bolesny wymiar tej pracy”. Podkreśla jednocześnie, że jego decyzja nie jest aprobatą dla wandalizmu, ale odpowiedzią na przemoc poprzez sztukę.

– W wielu komentarzach w mediach społecznościowych dostrzegam podobny sposób odczytania rozbitego lustra. Traktuję te głosy jako ważny sygnał, że odbiorcy potrafią rozpoznać w obecnym stanie instalacji metaforę wykraczającą poza samo uszkodzenie. Nie zastępują one decyzji instytucjonalnej, ale pokazują, że dzieło dalej wywołuje szeroką refleksję społeczną – dodał Marek Cecuła.

Zaproponował on, aby dalsza ekspozycja była możliwa, pod warunkiem oceny technicznej oraz wykonania zabezpieczenia zapewniającego bezpieczeństwo odbiorców i trwałość przyjętego rozwiązania.

– Sposób zabezpieczenia powinien zostać uzgodniony z BWA i podmiotem odpowiedzialnym za utrzymanie instalacji, z zachowaniem widoczności pęknięć jako elementu jej obecnego znaczenia. Przy pracy powinna znaleźć się czytelna informacja, że rozbita powierzchnia została zachowana na podstawie świadomej decyzji autora i po uzyskaniu wymaganych uzgodnień – podkreślił.

Proponowany tekst przy instalacji: „Niebo Kielc — zniszczone przez człowieka. Lustro miało odbijać niebo i otwierać przestrzeń kontemplacji. Rozbite w akcie wandalizmu stało się także odbiciem ludzkiej agresji. Decyzją autora zachowano ślad zniszczenia jako część znaczenia dzieła — pytanie o nasz stosunek do piękna, sztuki i wspólnej przestrzeni”.

Pełne stanowisko autora znajduje się poniżej:

Przeczytaj także