Przeczytaj także
Zbigniew Jakubas, właściciel i prezes Motoru Lublin, po piątkowym meczu z Wisłą Płock, nieoczekiwanie potwierdził, że niebawem Łukasz Jabłoński ponownie będzie pracował w Koronie Kielce. Przy tym wypowiedział się o nim w samych superlatywach.
Jak już informowaliśmy, istnieje poważny temat powrotu Łukasza Jabłońskiego do Kielc, wiele wskazuje na to, że w charakterze prezesa. 44-latek kilkanaście dni temu złożył rezygnacje w funkcji wiceprezesa Motoru, w którym pozostanie do 30 listopada.
Po piątkowym meczu Motoru z Wisłą Płock na konferencji prasowej nieoczekiwanie pojawił się Zbigniew Jakubas, właściciel i prezes klubu z Lublina. Zabrał głos w kilku sprawach, w tym tych dotyczących zmian personalnych. – Teraz więcej pracy będzie miał zespół, który został stworzony w sposób perfekcyjnym. Łukasz jest człowiekiem kulturalnym i fair. Zapowiedział, że jeśli przyjdzie potrzeba, przyjedzie na dzień, aby pomóc. Wprowadził u nas systemy komputerowe, analiz w niebywały sposób. Tak nie ma chyba żaden klub w Polsce. W moim imieniu przeprowadził rozmowę inicjującą z kandydatem na przyszłego prezesa. Jest z Lublina – przyznał Zbigniew Jakubas.
Właściciel Motoru został zapytany również o powody odejścia Łukasza Jabłońskiego i tutaj pojawił się temat powrotu do Kielc. – Z jego pracy jestem zadowolony w dwustu procentach. To specjalista, mądry człowiek. Ma większy kapelusz niż wymaga piłka. (…) Jego decyzja wynikała ze względów osobistych. Kiedy tutaj przychodził, umawialiśmy się na co najmniej dwa lata pracy. Tyle tutaj jest. On wywodzi się z Korony, gdzie pracował kilka lat. Chciałem go zatrzymać, ale nie decydowały pieniądze. Myślę, że jest usatysfakcjonowany z tego, co u nas zarabiał. Do tego może dochodzą inne plany, ale o nie pytam, bo nie ingeruje w cudze życie– powiedział Zbigniew Jakubas.
Łukasz Jabłoński pracował już w „żółto-czerwonym” klubie od listopada 2020 roku. Najpierw był prokurentem spółki, a od 1 lutego 2021 do 7 czerwca 2024 roku jej prezesem. Swoją rezygnację z tego stanowiska złożył trzy dni po utrzymaniu Korony w PKO BP Ekstraklasie w sezonie 2023/24. Niebawem okaże się od kiedy ponownie będzie zasiadał w gabinecie przy Ściegiennego 8.
fot. Marcin Gałczyński








