Fot. Sikorki na Ukrainie/Facebook
Akcja „Autobusy dla Winnicy” nabiera tempa. Fundacja Sikorki na Ukrainie kupiła kolejne pięć pojazdów od ZTM Kielce i przygotowuje się do kolejnej aukcji. Dzięki wsparciu darczyńców, łącznie 10 Solarisów przechodzi właśnie przeglądy, by wkrótce wesprzeć transport miejski w ogarniętej wojną Ukrainie.
Trzy tygodnie po pierwszej udanej licytacji, w której Fundacja Sikorki na Ukrainie nabyła pięć wycofanych z eksploatacji kieleckich autobusów, projekt wsparcia dla partnerskiej Winnicy wchodzi w decydującą fazę. Mimo początkowych kontrowersji politycznych w kieleckiej radzie miasta, społeczna mobilizacja pozwoliła na podwojenie liczby zakupionych pojazdów.
Jak poinformowała Barbara Damian, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Kielcach, procedura sprzedaży kolejnych wozów postępuje sprawnie. W pierwszej aukcji Fundacja kupiła pięć autobusów za łączną kwotę netto ponad 120 tys. zł. Druga licytacja nie przyniosła rozstrzygnięcia, co skłoniło ZTM do obniżenia cen wywoławczych o 25 proc. w trzecim postępowaniu. – Ponownie zgłosiła się fundacja Sikorki. Zakupiła kolejne pięć autobusów za kwotę netto 12 800 zł. Ta aukcja odbyła się we wtorek – wyjaśniła w rozmowie z PAP dyrektor Damian.
ZTM ogłosił już czwartą licytację, w której ceny spadną o kolejne 25 proc. Obecnie najniższa cena netto za autobus to 9 900 zł. Pieniądze za pierwszą turę wpłynęły już na konto miasta, a za drugą została wystawiona faktura.
Choć autobusy mają 16–17 lat i są uznane za wyeksploatowane w warunkach miejskich, ich stan pozwala na dalsze użytkowanie. Przed sprzedażą zostały sprawdzone przez diagnostów na stacji obsługi pojazdów. – Wszystkie mają aktualne badania, była możliwość oględzin tych autobusów. Przyjechali przedstawiciele z firmy transportowej z Winnicy i oceniali stan tych autobusów, wskazując te, które chcieliby zakupić – podkreśliła Damian.
Tomasz Sikora z Fundacji Sikorki na Ukrainie powiedział, że przed wyjazdem pojazdy przechodzą niezbędne zabiegi serwisowe, w tym wymianę akumulatorów oraz uzupełniania paliwa. Autobusy zostaną również ozdobione specjalnymi naklejkami symbolizującymi jedność polsko-ukraińską.
– Chcemy takimi drobnymi akcentami ozdobić te autobusy, żeby one jeździły i w ukraińskim mieście pokazywały to wsparcie ze strony społeczeństwa polskiego – zaznaczył Sikora.
Dla fundacji zakup autobusów to nie tylko pomoc materialna, ale także ważny gest w obliczu trwającej wojny informacyjnej. Sikora ostro ocenia postawę części kieleckich radnych, którzy wcześniej zablokowali darmowe przekazanie pojazdów.
– Niestety ofiarami tej wojny, narzędziami tej wojny pada wielu polityków, którzy łaknąc lekkiej drogi do budowania elektoratu popadają w tony populistyczne. Ale my chcemy wygrać tą bitwę, pokazać, że społeczeństwo polskie potrafi się zjednoczyć – tłumaczył.
Sukces akcji jest możliwy dzięki zbiórce internetowej, w ramach której zebrano już 624 tys. zł. Wpłat dokonało ponad 7 tysięcy darczyńców z obu krajów. – Ta zrzutka była zrywem społecznym ponad wszelkimi sztucznymi podziałami, które próbuje rysować na mapie naszego świata część polityków – dodał Tomasz Sikora.
Obecnie trwają rozmowy z Rządową Agencją Rezerw Strategicznych (RARS) w sprawie transportu 10 kupionych pojazdów na Ukrainę. Plan zakłada podstawienie specjalnego pociągu w okolice Kielc, na który zostałyby załadowane autobusy. Pierwsze pięć sztuk zostało już zaakceptowane do transportu przez ukraińskie ministerstwo.
Docelowo fundacja chce przekazać Winnicy łącznie 15 autobusów. Jeśli uda się domknąć formalności, przekazanie pojazdów mogłoby nastąpić 29 lub 30 sierpnia, co zbiega się z ukraińskimi dniami pamięci o poległych i zaginionych żołnierzach. Pojazdy mają służyć jako zabezpieczenie komunikacji w razie rosyjskich ataków na infrastrukturę energetyczną Winnicy.








