Nowa, największa w historii Targów Kielce hala wystawiennicza zadebiutuje oficjalnie podczas nadchodzącego MSPO. Inwestycja, która kosztowała blisko 100 milionów złotych, oferuje ponad 18 tysięcy m² łącznej powierzchni (w tym 15 500 m² na parterze oraz 3 000 m² antresoli). Już w połowie sierpnia hala powinna otrzymać pozwolenie na użytkowanie.
Jak zaznacza Andrzej Mochoń, prezes Targów Kielce, w ramach prac przeprowadzane są obecnie działania kosmetyczne i wykończeniowe. – Wykonawca ma czas do 14 sierpnia, aby dostarczyć nam pozwolenie na użytkowanie. Sądzę, że ten termin zostanie dotrzymany – mówi w rozmowie z redakcją wKielcach.info.
Mochoń przyznaje jednocześnie, że nowy obiekt różni się od pozostałych, ograniczono m.in. liczbę słupów w obszarze wystawowym. – Nie przeszkadzają nam więc w budowie stoisk. Ponadto mamy tutaj 15 metrów wysokości. Jeśli więc do środka wejdzie dużo osób, to nie będzie tak głośno, jak w starych halach. To nieporównywalnie lepszy komfort, zarówno dla wystawców, jak i zwiedzających – przyznaje prezes Targów Kielce.
Rozmiar nowej hali przełoży się na większą swobodę firm przy prezentacji ich oferty. – Ponadto na całej powierzchni będzie można zrobić podwieszenia. Chodzi o elementy przyłączone do sufitu i widniejące nad stoiskami. Dzisiaj to często konstrukcje LED-owe, a ich celem jest większa widoczność firmy – poinformował.
Pierwszym wydarzeniem, które ma odbyć się w nowej hali, będzie Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego we wrześniu 2026 r. Już wiadomo, że część przestrzeni zajmie w obiekcie Polska Grupa Zbrojeniowa. – Obejmie ona obszar 4 tysięcy metrów, czyli równowartość hali nr 3, gdzie wystawiała się przez wiele lat – zaznaczył Andrzej Mochoń.
Ponad 50 tysięcy metrów kwadratowych we wszystkich halach
Po wybudowaniu nowej hali powierzchnia ośrodka pod dachem zwiększy się z 36 tys. do ok. 52 tys. m kw. Andrzej Mochoń dodaje, że średnia światowa wynosi 30 tys. m. kw., więc Targi Kielce mocno ją przebiją.
– Dwa lata temu gościliśmy 700 firm (na MSPO – dop. red.), w ubiegłym roku było ich już ponad 800. W 2026 pojawi się ich sporo powyżej 1000. To pokazuje, że nowa hala otwiera nowe możliwości. Gdyby nie ona, nie mielibyśmy powierzchni dla tylu wystawców. Dodam, że na liście oczekujących znajduje się jeszcze około 60 firm, ale dla większości z nich nie będziemy mieli miejsca. W tej chwili można dostać u nas powierzchnię tylko w sytuacji, gdy ktoś inny zrezygnuje – mówi prezes Andrzej Mochoń.
Prezes zaznacza, że Targi Kielce umacniają swoją pozycję jako trzecie największe targi zbrojeniowe w Europie ( po londyńskim DSEI i paryskim Eurosatory).
– To będzie największa hala pomiędzy Warszawą, a Krakowem. Jeśli się nad tym zastanowić, to w Warszawie Sala Kongresowa jest niedostępna, pozostaje stadion dla imprez masowych z fatalną akustyką. Sądzę, że nasza oferta może być atrakcyjna i będziemy starali się nią zainteresować agencje koncertowe organizujące występy światowych artystów. Myślę, że w sali zmieści się 8-10 tysięcy osób – podsumował prezes Targów Kielce.
Przypomnijmy, że decyzja o budowie nowej hali zapadła w 2018 roku, a pierwotnie inwestycja miała rozpocząć się w 2020 roku. Pandemia COVID-19 spowodowała jej czasowe wstrzymanie, jednak – jak zaznaczają władze ośrodka – pozwoliła na dopracowanie projektu i dostosowanie go do aktualnych oraz przyszłych potrzeb rynku wystawienniczego. Nowy obiekt powstaje w oparciu o zaktualizowaną koncepcję, uwzględniającą doświadczenia ostatnich lat oraz rosnące wymagania wystawców.
Aby zrealizować inwestycję, Targi Kielce podpisały umowę kredytową z Bankiem Gospodarstwa Krajowego. Kredyt w wysokości 55 mln zł został udzielony na okres 10 lat i stanowi istotny element realizacji strategii rozwoju Targów Kielce.

default







