PiS krytykuje kielecką radną KO. Chodzi o sprawę firmy handlującej z Rosją - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

PiS krytykuje kielecką radną KO. Chodzi o sprawę firmy handlującej z Rosją

Przeczytaj także

 – Wątpliwa staje się pozycja pani radnej Kamili Wojdy-Misiudy jako przewodniczącej komisji kultury i edukacji w radzie miasta – twierdzi świętokrzyski PiS. Politycy zapowiadają też „wyjaśnienie sprawy do spodu”. Przypomnijmy, że sytuacja dotyczy sprzedaży kosiarek i mulczerów do Rosji przez firmę męża radnej, gdzie Wojda-Misiuda również pracuje.  Spółka i radna odpierają zarzuty, podkreślając, że eksport jest legalny, a Kamila Wojda-Misiuda nie odpowiada za handel.

Podczas czwartkowej konferencji prasowej wiceprezes PiS Anna Krupka mówiła o zatrudnieniu kieleckiej radnej KO Kamili Wojdy-Misiudy w firmie prowadzącej sprzedaż na rynek rosyjski. Spółka Rolmex Misiuda należy do męża radnej, Karola Misiudy. Konferencja PiS była pokłosiem publikacji „Gazety Polskiej” o eksporcie maszyn Rolmex Misiuda do Rosji po wybuchu wojny w Ukrainie.

Posłanka wskazała, że Misiuda przez ponad rok zasiadał w radzie nadzorczej Świętokrzyskiej Grupy Przemysłowej Industria. Spółka była łączona z projektem małych reaktorów jądrowych SMR.

Według Krupki, powołującej się na publikację, wśród odbiorców rosyjskiego dystrybutora miały znajdować się rosyjskie instytucje publiczne oraz lokalny polityk partii Jedna Rosja. Spółka rosyjska określana jako przedstawicielstwo firmy ma siedzibę w Smoleńsku.

– Okazuje się, że prominentni politycy Koalicji Obywatelskiej są zaangażowani w handel z Rosją. (…) Jakiekolwiek wspieranie Rosji w jakimkolwiek wymiarze uznajemy po prostu za skandaliczne – zaznaczyła Krupka.

W ocenie kieleckich radnych PiS ujawnione informacje uniemożliwiają dalsze pełnienie przez Wojdę-Misiudę funkcji w radzie miasta. – Wątpliwa staje się pozycja pani radnej jako przewodniczącej komisji kultury i edukacji w radzie miasta. Uważamy, że taka osoba nie powinna piastować tego stanowiska – powiedział kielecki radny PiS Arkadiusz Ślipikowski.

Zarząd Rolmex Misiuda Sp. z o.o. w wydanym oświadczeniu określił publikacje medialne jako „tekst skandaliczny i zmanipulowany”. Według władz firmy manipulacja polega na przedstawieniu odbiorców rosyjskiego dystrybutora jako bezpośrednich klientów kieleckiego producenta. Zarząd podkreślił, że spółka nie zawiera umów z rosyjskimi instytucjami państwowymi ani podmiotami przez nie kontrolowanymi.

„Od 2021 r. jedynym odbiorcą naszych maszyn na tym rynku jest  ООО «Ролмекс» ze Smoleńska — autoryzowany, wyłączny dystrybutor (…) kapitałowo od nas odrębny” – oświadczył zarząd. Jak wyjaśnił, kielecka firma nie ma w nim udziałów, nie finansuje go ani nie decyduje o tym, komu sprzedaje on maszyny.

Zarząd poinformował, że rosyjski dystrybutor jest weryfikowany pod kątem sankcji i nie figuruje na żadnej liście sankcyjnej. Współpraca z nim rozpoczęła się przed inwazją Rosji na Ukrainę. Firma zaznaczyła, że kosiarki wysięgnikowe i mulczery nie podlegają sankcjom ani ograniczeniom eksportowym.

W oświadczeniu wskazano, że Rolmex to rodzinny producent z Kielc z 40-letnią historią. Maszyny są eksportowane na kilkanaście rynków, w tym do Niemiec, Kazachstanu i Ukrainy.

Odnosząc się do roli Wojdy-Misiudy zarząd spółki wyjaśnił, że pracuje ona w firmie od roku jako szeregowy pracownik. Nie ma udziałów, nie zasiada w organach spółki i nie odpowiada za handel ani eksport. Od kilku tygodni przebywa na urlopie macierzyńskim.

Sama radna Kamila Wojda-Misiuda w przekazanym PAP oświadczeniu nazwała działania polityków PiS „dość podłym atakiem politycznym”. „Jako szeregowy pracownik na urlopie macierzyńskim nie chciałabym się wypowiadać na temat gospodarczej działalności firmy, na którą nie mam wpływu” – oświadczyła Wojda-Misiuda.

Radna podkreśliła, że zarzuty są oparte na przekłamaniu. „Nie zmieniłam swojego stanowiska w sprawie agresji na Ukrainę – bezwzględnie ją potępiam. Ukrainę wspieram w każdy możliwy sposób” – oświadczyła.

Według Wojdy-Misiudy sprawa jest „tematem zastępczym” w sytuacji gdy, „w klubie radnych PiS szykuje się podział, sama partia się rozpada, a na horyzoncie prawdziwa afera z Zondacrypto”

Przeczytaj także