Przeczytaj także
Fot. kielce.eu
Kontrowersje w związku z Army Days. Duża liczba osób zwraca uwagę, że choć otrzymali bilety na niedzielne występy, to do amfiteatru wejść nie mogli. Powodem miał być… brak miejsc na terenie imprezy. O innej wersji wydarzeń czytamy z kolei w oświadczeniu współorganizatora. – Odnotowaliśmy bardzo dużą liczbę prób wejścia na podstawie podrobionych, kopiowanych lub powielanych w sposób nieuprawniony zaproszeń – poinformowano w oświadczeniu. – To kłamstwo – czytamy w komentarzach.
Przypomnijmy, że przez trzy dni w Kielcach trwało Army Days. Jednym z jego elementów był niedzielny koncert na Kadzielni. Na scenie wystąpili m.in. Doda, Patrycja Markowska, Grubson. Artyści wykonali polskie utwory patriotyczne i wojskowe w nowych aranżacjach przygotowanych przez płk. Mariusza Dziubka, dyrygenta i kierownika artystycznego Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego.
Bilety na niedzielne wydarzenie, które odbywało się na Kadzielni, można było odebrać za darmo. Były one rozdawane w Tyrolki Caffe Kadzielnia oraz Sklep Czar Świętokrzyski. Następnie – o czym poinformowało Polskie Centrum Aktywizacji Juniorów i Seniorów, zaangażowane w promocję wydarzenia – wojsko rozdawało kolejną pulę biletów na Placu Wolności. Jednocześnie podziękowano w komunikacie za ogromne zainteresowanie.
Mieszkańcy krytykują. Jest oświadczenie ze strony organizatorów
Jeszcze w trakcie koncertu media społecznościowe zapełniły się krytyką w kierunku organizacji Army Days. Internauci wskazywali, że choć bilety mieli, to na niedzielne wydarzenie nie weszli. Powodem miał być brak miejsc na terenie amfiteatru. – Szkoda że kilkaset osób mających wejściówki, nie zostało wpuszczonych. Zostali przed kołowrotkami – czytamy w jednym z komentarzy.
Z kolei w poniedziałek 14 września, czyli w dzień po finałowym koncercie, na stronie Army Days pojawiło się obszerne oświadczenie. Jest ono podpisane przez Jarosława Panka, „przedstawiciela współorganizatora”. Jak czytamy, odnotowano „bardzo dużą liczbę prób wejścia na podstawie podrobionych, kopiowanych lub powielanych w sposób nieuprawniony zaproszeń”. Pojawiać miały się zaproszenia o wzorach innych niż oficjalne, a do mediów społecznościowych trafiać ogłoszenia dotyczące sprzedaży podrobionych wejściówek.
– Zaproszenia wydawaliśmy nieodpłatnie, więc ktoś czerpiąc zysk ze sprzedaży oryginału lub tym bardziej podróbki, łamał prawo. Koncert był wydarzeniem, na które wstęp odbywał się wyłącznie na podstawie ważnych, oryginalnych zaproszeń. Goście nie płacili za wstęp. Natomiast skala ujawnianych na bieżąco przez ochronę nieprawidłowości sprawiła, że ochrona była zobowiązana do szczegółowej weryfikacji każdego budzącego wątpliwości zaproszenia, wiele osób trzeba było cofnąć. Niestety wpłynęło to na tempo wpuszczania uczestników i spowodowało wydłużenie kolejki – czytamy w oświadczeniu.
„Bezpieczeństwo uczestników było dla nas najważniejsze”
Przeproszono przy tym osoby, które – jak napisano w oświadczeniu – posiadały prawidłowe zaproszenia i musiały dłużej czekać na wejście.
– Bezpieczeństwo uczestników było dla nas najważniejsze. Amfiteatr Kadzielnia ma ściśle określoną pojemność i jako organizator nie mogliśmy dopuścić do przekroczenia liczby osób ani odstąpić od obowiązujących procedur bezpieczeństwa. Wszystkie ujawnione przypadki, dotyczące podejrzenia fałszowania zaproszeń, a także ogłoszenia w mediach społecznościowych dotyczące ich sprzedaży, zostaną przekazane odpowiednim służbom – napisano.
Napisano również, że przy bramkach informowano osoby w kolejce, że goście będą wpuszczani dalej, „tylko, że partiami, aby rozładować bezpiecznie zator przy bramkach”. Zdaniem współorganizatora wiele osób poczekało i zostało wpuszczonych, „bo w amfiteatrze wciąż były wolne miejsca, co mamy udokumentowane na zdjęciach z odpowiednio oznaczonymi godzinami”.
Następnie podkreślono, że część osób „najwyraźniej zrezygnowała ze stania w kolejce, na co nie mieliśmy wpływu”. Jak przekazano „cały czas informowaliśmy, że przez bramki będą przechodzić kolejne osoby, ale nie wiem, czy ten komunikat dotarł do osób, które w kolejce stały jako ostatnie”. Ci którzy byli przy samym wejściu na teren imprezy mieli wiedzieć o kłopotach i poczekać.
Zdaniem współorganizatora „większość osób przyszło na koncert na ostatnią chwilę”
Ponadto zdaniem organizatorów, większość osób przyszła na koncert na ostatnią chwilę. To zaś spowodowało „dodatkowy korek” przy bramkach.
– Sami również czujemy się ofiarą tej sytuacji, ale nie mamy wpływu na działalność różnego rodzaju cwaniaków, przez których trudności z wejściem, miały osoby z oryginalnymi zaproszeniami. Nie mogliśmy natomiast dopuścić do tego, żeby wpuścić i gości z oryginałami zaproszeniami jak i z podróbkami, bo wtedy złamalibyśmy prawo – wskazano w oświadczeniu.
– Jednocześnie nieprawdą są pogłoski jakoby tysiące ludzi „odeszło z kwitkiem”. W ocenie ochrony było to koło zniecierpliwionych 400 – 450 osób, które nie chciały stać w długiej kolejce – poinformowano.
Komentujący z mocną krytyką oświadczenia. „Prawda jest taka, żeście nadrukowali biletów ponad stan, a teraz głupie tłumaczenie, że były fałszywki”
– Był taki korek i ścisk, że byłoby to z pewnością widoczne. Stałam w kolejce 1 h 10 min i też nie weszłam. Nikt z bramkarzy nie przekazał informacji o sukcesywnym wpuszczaniu osób (po weryfikacji biletów). Nie zarzucajcie tłumnie zgromadzonym osobom braku woli czy niecierpliwości stania w długiej kolejce bo jest to co najmniej niestosowne. Przekaz pod bramą był jasny, że nikt nie zostanie już wpuszczony. Ci co, zostali oburzeni po takim oświadczeniu zrezygnowali (po 1,5 godz. stania w kolejce) – napisała.
Kto jest organizatorem?
W informacji, która widnieje na stronie kielce.eu (oficjalna strona Urzędu Miasta Kielce) z datą 9 września widzimy, że organizatorem jest Ministerstwo Obrony Narodowej. Partnerem jest Miasto Kielce. Współorganizatorzy to wspomniane Centrum Aktywizacji Seniorów i Juniorów, a także Park Dziedzictwa Gór Świętokrzyskich Łysa Góra.
Na oficjalnej stronie wydarzenia widzimy z kolei, że pod organizacją figuruje MON oraz Miasto Kielce. Partnerem strategicznym – Orlen. Partnerem jest Polska Fundacja Narodowa i KGHM Polska Miedź. Pod nazwą „partnerzy wydarzenia” znajdują się: PGZ, Polska Grupa Press, Rzeczpospolita, Polish Tourism Organization, Park Legend.







