Przeczytaj także
Fot. Policja Świętokrzyska
20-latek, podejrzany o zaatakowanie kierowcy autobusu linii 34, usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego. Zastosowano wobec niego dozór policji, poręczenie majątkowe oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z pokrzywdzonym. Grozi mu do pięciu lat więzienia.
Do zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie w Kielcach. Jak wynika z ustaleń policjantów, trzech mężczyzn podróżujących autobusem komunikacji miejskiej zachowywało się głośno i wulgarnie, czym przeszkadzali pozostałym pasażerom. O ich zachowaniu został poinformowany kierowca, który postanowił zareagować.
W pewnym momencie pomiędzy 61-letnim kierującym, a mężczyznami doszło do wymiany zdań, która szybko przerodziła się w awanturę. Jeden z pasażerów zaatakował kierowcę, uderzając go pięściami. Towarzyszący napastnikowi mężczyźni próbowali go powstrzymać, jednak bezskutecznie. Ostatecznie oddalili się z miejsca zdarzenia. Zajście przeniosło się poza autobus, gdzie interweniowali skierowani na miejsce policjanci.
Funkcjonariusze zatrzymali 20-letniego agresora. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał on w organizmie 2 promile alkoholu. Poszkodowany 61-latek z obrażeniami niezagrażającymi jego życiu został przetransportowany do szpitala. Po wytrzeźwieniu 20-latek został doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut naruszenia nietykalności cielesnej kierowcy autobusu komunikacji miejskiej oraz spowodowania u niego obrażeń ciała.
Warto przypomnieć, że kierujący publicznym środkiem transportu zbiorowego podczas wykonywania obowiązków służbowych korzysta z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariusza publicznego. Za popełnione przestępstwo 20-latkowi grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło informacji: Komenda Miejska Policji w Kielcach








