Zieliński: Mieliśmy przygotowaną zmianę za Kamila, ale wytrzymaliśmy ciśnienie i opłaciło się - wKielcach.info - najważniejsze wiadomości z Kielc

Zieliński: Mieliśmy przygotowaną zmianę za Kamila, ale wytrzymaliśmy ciśnienie i opłaciło się

Przeczytaj także

– Nie mówię, że zagraliśmy jakiś super mecz. Uważam, że lepiej się zaprezentowaliśmy tydzień wcześniej w spotkaniu z Wisła Kraków, ale różnica jest taka, że wtedy tylko zremisowaliśmy, a dzisiaj zdobyliśmy trzy punkty i to jest najważniejsze – powiedział Jacek Zieliński, trener Korony Kielce po zwycięstwie we Wrocławiu. 

Pierwsza połowa we Wrocławiu nie przyniosła wielu emocji i zdecydowanie należała do Korony. Emocje zaczęły się po przerwie, kiedy Śląsk zaczął też stwarzać sytuacje i na boisku działo się zdecydowanie więcej. Oba zespoły miały okazje sięgnąć po pełną pulę, ale to goście zdołali zadać decydujący cios.

– Nie możemy być zadowoleni, bo nie wygraliśmy. Korona była jednak dzisiaj lepszym zespołem. Zwłaszcza w pierwszej połowie, gdzie przeważali i stwarzali sytuacje. W tym okresie wielu naszych zawodników nie grało na odpowiednim poziomie. Pozytywne było to, że po dwóch zmianach w przerwie drużyna zaczęła grać tak, jak od niej oczekuję. Futbol bywa jednak brutalny i w końcówce zostaliśmy skarceni – skomentował spotkanie Ante Simundza, trener Śląska Wrocław.

W Śląsku ze względu na kontuzję nie mógł zagrać lider zespołu Piotr Samiec-Talar i było to mocno odczuwalne. – Nie byłem usatysfakcjonowany z postawy zawodników w środkowej strefie. Grzegorz Tomasiewicz prezentował się najsłabiej i dlatego został zmieniony w przerwie. Eniss Shabani wyglądał nieco lepiej, ale najlepiej wyglądał Karol Linetty. Nie możemy jednak od Karola oczekiwać, że będzie brać wszystko na siebie. Jak nazwa wskazuje, pomocnicy mają pomagać w ofensywie i obronie. My natomiast traciliśmy za dużo piłek. To nie była gra na poziomie ekstraklasy – ocenił Simundza.

Trener Korony Jacek Zieliński nie ukrywał natomiast, że jego zespół chciał walczyć o pełną pulę we Wrocławiu i chwalił piłkarzy, że bili się o wygraną do ostatnich minut. – Nie mówię, że zagraliśmy jakiś super mecz. Uważam, że lepiej się zaprezentowaliśmy tydzień wcześniej w spotkaniu z Wisła Kraków, ale różnica jest taka, że wtedy tylko zremisowaliśmy, a dzisiaj zdobyliśmy trzy punkty i to jest najważniejsze – dodał.

Szkoleniowiec skomentował też akcję, która dała trzy punkty i indywidualny popis Kamila Jakubczyka.

– Kamil ma tę lekkość i umiejętność prowadzenia piłki. Ale aby go nie zagłaskać, to po jego stracie poszła akcja, po której straciliśmy gola. Mieliśmy już przyszykowaną zmianę, aby wzmocnić środek pola i miał zejść właśnie Kamil. Wytrzymaliśmy jednak ciśnienie i opłaciło się, bo po akcji Kamila zdobyliśmy zwycięskiego gola – posumował Zieliński.

fot. Paula Duda

Przeczytaj także